Klasyki Polityki

Tajemnica Młodego Lasu

Szaolin musi bronić swych tajemnic

Droga kung-fu nie jest wbrew pozorom czymś, czego nie znajdziemy w duchowych dziejach Europy. Droga kung-fu nie jest wbrew pozorom czymś, czego nie znajdziemy w duchowych dziejach Europy. Tomasz Gudzowaty/Robert Bogusławski / Polityka
Kung-fu znaczy maestria. Szaolin – młody las. Półtora tysiąca lat temu chiński cesarz ufundował buddyjski klasztor, którego imię rozsławiły w świecie filmy o mnichach-wojownikach, co nic sobie nie robią z praw fizyki. Co kryje się za wrotami najsłynniejszego klasztoru Dalekiego Wschodu?
Tomasz Gudzowaty/Robert Bogusławski/Polityka

Klasztor stanął wśród gór i lasów prowincji Henan. Miał być miejscem medytacji dla młodych adeptów. Ale nauki Buddy o wyzwoleniu z jarzma cierpienia i niewiedzy zrodziła w V w. przed Chrystusem ziemia Indii. Gdy buddyjscy misjonarze rozproszywszy się po Azji, zawędrowali na północ, zetknęli się z mądrością ludów wyznających rdzennie chińskie systemy filozoficzno-religijne.

Klasztor Szaolin już działał, gdy w pierwszych latach VI w.

Polityka 17.2003 (2398) z dnia 26.04.2003; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Tajemnica Młodego Lasu"

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998