Klasyki Polityki

Jej Dyplomowana Wysokość

Jej Dyplomowana Wysokość. Współczesne monarchie mają problem

Szwecja, król Karol XVI Gustaw z nowo poślubioną żoną Sylwią, czerwiec 1976 r. To małżeństwo z panną z dobrego, ale niewysokiego domu rozpoczęło na królewskich dworach nową erę. Szwecja, król Karol XVI Gustaw z nowo poślubioną żoną Sylwią, czerwiec 1976 r. To małżeństwo z panną z dobrego, ale niewysokiego domu rozpoczęło na królewskich dworach nową erę. SIPA Press / EAST NEWS
„Żyła sobie raz królewna/pokochała grajka” – popularne bajki i kołysanki bezwiednie podkreślały dwie cechy arystokracji: akceptowalny dystans do pospólstwa i pewien styl, maluczkim niedostępny. Dziś monarchie zżera demokratyczny wirus. Ale bronią się świetnie: zastrzykiem krwi klasy średniej.

Dawniej pod prawdziwą księżniczkę nie można było się podszyć: tylko ją uwierało ziarenko grochu mimo jedwabnej pościeli i sześciu materaców. Współcześnie mamy nowe księżne, które zdobyły sławę na zupełnie innym polu. Pierwszym przykładem jest Letizia Ortiz Rocasolano, która poślubiła następcę hiszpańskiego tronu, królewskiego księcia Felipe, i będzie kiedyś królową Hiszpanii. Sarnie oczy Letizii oczarowywały miliony widzów telewizji TVE, kiedy prowadziła główny dziennik; najwyraźniej zaś uwiodły księcia, który poznał ją na żywo, wypowiadając się do jej mikrofonu po katastrofie ekologicznej na hiszpańskich plażach.

Polityka 46.2004 (2478) z dnia 13.11.2004; Społeczeństwo; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Jej Dyplomowana Wysokość"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >