Klasyki Polityki

Został tylko dym

35 lat od katastrofy wahadłowca Challenger

Ośrodek NASA im. J. Kenndy'ego. Badanie 84 tys. części, na które rozpadła się Columbia. Po drobiazgowym śledztwie uznano – winna jest NASA. Ośrodek NASA im. J. Kenndy'ego. Badanie 84 tys. części, na które rozpadła się Columbia. Po drobiazgowym śledztwie uznano – winna jest NASA. NASA
Katastrofa wahadłowca Challenger, do której doszło 28 stycznia 1986 r., była największą tragedią w historii podboju kosmosu. I zapowiedzią klapy, jaką zakończył się amerykański program lotów załogowych.

Dokuczliwy chłód już od kilku dni daje się we znaki mieszkańcom ciepłej zazwyczaj Florydy. 28 stycznia 1986 r. jest szczególnie zimno. Nawet najstarsi pracownicy Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego nie pamiętają tak niskich temperatur. Sople lodu zwisają z platformy startowej promu kosmicznego Challenger, gotowego do kolejnej podróży na orbitę.

O godzinie 11.30 termometry pokazują zaledwie 2 st. C. Kilku inżynierów z Centrum Kosmicznego przestrzega – start w takim zimnie może skończyć się katastrofą.

Polityka 4.2006 (2539) z dnia 28.01.2006; Nauka; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Został tylko dym"

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

Losy władczyń, które nie mogły dać mężom potomka

Kobieta, która nie mogła urodzić następcy tronu, była narażona na niebezpieczeństwa.

Tomasz Targański
23.02.2021