Klasyki Polityki

Śpij nasza Wenecjo

Więcej łodzi niż samochodów. Wilkowo, Wenecja Wschodu

AN
Ukraina to nie tylko wschód i zachód, kolor pomarańczowy i niebieski. To także prowincja. Na przykład takie Wilkowo.
Wilkowo – cerkiew i dworzec autobusowy JR/Polityka Wilkowo – cerkiew i dworzec autobusowy

Wilkowo, nazywane często Wenecją Wschodu, bo leży w Delcie Dunaju, wzdłuż kanałów, którymi można przepłynąć z jednego końca na drugi, głosowało za spokojem i stabilizacją. Ludzie boją się zmian, bo zmiany dotąd były tylko na gorsze.

Kanały są zaniedbane, zarastają trzciną. Kiedyś były czyszczone, dziś nie ma kto ich pogłębiać, bo nie wjedzie tu żadna maszyna, a chętnych do pracy fizycznej brakuje. Tegoroczne lato było suche, poziom wody w kanałach obniżył się i odsłonił całe ubóstwo Wilkowa: śmieci, butelki, brudy.

Polityka 41.2007 (2624) z dnia 13.10.2007; Świat; s. 56
Oryginalny tytuł tekstu: "Śpij nasza Wenecjo"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >