Dzieci krzywdzą się internetem

Śmieci z sieci
O tym, jak wiele złego może sprawić film nagrany komórką i wrzucony do sieci rozmawiamy z Katarzyną Fenik, pedagożką i psychoterapeutką.
Jak zapobiec cyberprzemocy?
Thomas Ix/PantherMedia

Jak zapobiec cyberprzemocy?

Ewa Winnicka: – Dochodzą tragiczne wiadomości o młodych ludziach, często jeszcze dzieciach, które popełniają samobójstwo, bo zobaczyły siebie w Internecie na jakimś głupim, niesmacznym, często zabarwionym erotycznie filmiku. Ostatnio sprawa w Strzegomiu. Dlaczego oni to robią?

Katarzyna Fenik: – Bo doznają szoku. Reagują bardzo szybko, a dorośli nie umieją zapobiec tragedii.

Czy zwykle atakują rówieśnicy?

Często. Zwykle już wcześniej dziecko było ofiarą przemocy, nazywamy ją off-line. Ale nikt nie zareagował. Po umieszczeniu filmu w sieci młody człowiek orientuje się nagle, jaka jest skala tego, co się stało. Za chwilę film zobaczy nauczycielka, babcia, pani woźna. Będzie pośmiewiskiem w całym mieście. Jeśli jest wrażliwe, osamotnione, jeśli nikt mu nigdy nie powiedział, jak sobie radzić w podobnych sytuacjach – może zrobić sobie krzywdę.

Dlaczego dzieci robią sobie nawzajem takie rzeczy?

Bo zanim sprawa nie wyjdzie na jaw, nie mają pojęcia o skali i skutkach swojego czynu. Dwa dni temu dostaliśmy wiadomość, że powiesił się 20-letni chłopak z Małopolski, który nagrywał kamerą i zamieszczał w sieci zwierzenia erotyczne małoletnich dziewczynek. Kiedy zainteresowała się nim policja i kiedy ludzie zaczęli nazywać go pedofilem – zabił się. Przedtem myślał, że tylko kilka osób zobaczy te nagrania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną