Seks według polskich nastolatków

Polska – Dulska
Pani Dulska udawała, że nie widzi romansu Zbyszka ze służącą, a swoje córki postrzegała jako aseksualne istoty. Państwo polskie udaje, że młodzież nie uprawia seksu.

Brzmi moralnie, zgodnie z wartościami i w ogóle jakoś bardziej przyzwoicie. W związku z czym edukacja seksualna jest młodzieży zbędna. Wystarczy, że na katechezie usłyszy, że do ślubu nie wolno, a reszty dowie się podczas nauk przedmałżeńskich. A jeśli rozsądna nastolatka postanowi jednak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą i poprosi o pomoc ginekologa, ten zgodnie z przepisami, odeśle ją do domu po rodziców.

Efekty tej polityki widać w opublikowanym właśnie raporcie Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton, który prowadzi wakacyjny telefon zaufania.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną