SLD - partia na glinianych nogach?

Buty Kwaśniewskiego
Wciąż się mówi o rosnącej sile SLD, o sukcesach Grzegorza Napieralskiego, o triumfalnym powrocie. Jednak na razie widać tylko słabość.
Grzegorz Napieralski chciałby rządzić. Pytanie, czy jest do tego przygotowany.
Wojciech Grzędziński/Fotorzepa

Grzegorz Napieralski chciałby rządzić. Pytanie, czy jest do tego przygotowany.

Kiedy lewica miała za szefa Kwaśniewskiego, wystarczyły jej cztery lata, aby odebrać władzę solidarnościowej prawicy. Gdy liderem był Miller, również cztery lata wystarczyły, by AWS i Unię Wolności odesłać na polityczny cmentarz. Tymczasem dzisiejsze SLD jest dumne, gdy zbiera 14 proc.

Owszem, Tusk jest wirtuozem władzy, żaden premier nie potrafił tak sprawnie oganiać się od wrogów, jednak cztery lata to wystarczająco długo, by mu zadać dotkliwy cios. Jednak ani SLD, ani Napieralski ciągle tego nie potrafią.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną