Ustawa medialna knebluje sieć

Deja vu, czyli kaganiec na Internet
Sejm z niezwykłą dla Wysokiej Izby zgodnością przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji (w środę zajmie się nią Senat). Tylko jeden głos wstrzymujący wyraził wątpliwości do zmian w prawie dotyczącym olbrzymiej - i rosnącej - części przestrzeni medialnej.

Bo wbrew nazwie, ustawa dotyczy także Internetu. Chce uporządkować sferę tzw. medialnych usług audiowizualnych - również w sieci - w tym również usług na żądanie. Pod tymi skomplikowanymi nazwami kryją się m.in. coraz popularniejsze w Internecie materiały wideo. Jeśli ustawa w tym kształcie przejdzie przez Senat i podpisze ją prezydent, nadawcy treści wideo będą musieli się rejestrować. Nałożone też zostaną na nich inne obowiązki, podobnie jak dziś na nadawców telewizyjnych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną