WYBORY 2011: Jak nam wyszły parytety

Kobiety (n)a wybory
Po raz pierwszy kobiety miały zagwarantowane 35 proc. na listach wyborczych. Partie obsadziły paniami prawie 44 proc. wszystkich miejsc. W nowym Sejmie zajmą jednak niespełna 23 proc. ław. W porównaniu z poprzednią kadencją - niewielki wzrost.
Ewa Kopacz, dziś minister zdrowia, a wkrótce prawdopodobnie marszałek Sejmu.
Piotr Waniorek/Forum

Ewa Kopacz, dziś minister zdrowia, a wkrótce prawdopodobnie marszałek Sejmu.

Premier Donald Tusk będzie proponował powołanie Ewy Kopacz (dziś minister zdrowia) na funkcję marszałka Sejmu. W izbie parlamentu, którą będzie kierować pani Marszałek, kobiety zajmą łącznie 110 miejsc (o 16 więcej, niż w Sejmie z 2007 roku). - Nie ma empirycznych przesłanek, by twierdzić, że wyborcy preferują lub dyskryminują kobiety. Przy podejmowaniu decyzji wyborczych znaczenie mają przede wszystkim: popularność danej osoby, rozpoznawalność i miejsce na liście. Nie wystarczy zapychanie pierwszych miejsc nazwiskami nieznanych kobiet.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną