Kraj

Prokuratorzy się nudzą

Czym zajmują się prokuratorzy IPN-u?

Prokuratorzy dzielą się na czynnych i w stanie spoczynku. Do grupy pierwszej zaliczyć należy prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej, choć jeśli chodzi o ilość pracy, należą raczej do drugiej.

Są oni reliktem powojennej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskich, która rozszerzając swe działania o zbrodnie komunistyczne włączona została do IPN.

Upływ czasu powoduje, że pion prokuratorski IPN ma coraz mniej roboty, a to może oznaczać, że wyspecjalizowanym w śledztwach historycznych zagrozi powrót do zwykłych prokuratur. Muszą więc uzasadnić racje swego istnienia, a czynią to m.in. tworząc fakty medialne. Ekshumacja prochów gen. Sikorskiego, śledztwo w sprawie zamachów na Jana Pawła II (bardzo kosztowne, bo np. zeznania Ali Agcy muszą być tłumaczone na polski przez tłumaczy przysięgłych), a ostatnio wznowienie śledztwa dotyczącego istnienia i działalności obozu w Auschwitz-Birkenau (według przewidywań samego IPN postępowanie zakończy się umorzeniem, niemniej wcześniej przesłuchani będą wszyscy żyjący jeszcze byli więźniowie obozu).

Otóż tym powinni zajmować się zatrudnieni w IPN i innych instytucjach historycy. Są do tego o wiele lepiej przygotowani niż prokuratorzy IPN, których należy przenieść w stan spoczynku, na czym państwo i tak zaoszczędzi.

Polityka 45.2011 (2832) z dnia 01.11.2011; Komentarze; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Prokuratorzy się nudzą"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną