Co planują Tusk i Kaczyński?

Wszystko w dwóch głowach
Mijają tygodnie od wyborów, komentatorzy i obserwatorzy wołają: Tusku, pokaż ten rząd, zacznij wreszcie te wielkie reformy! A Tusk nic.

Nie telefonuje do Grzegorza Schetyny ani do klubu i właściwie nie wiadomo, z kim rozmawia, wyjąwszy grono najbliższych przyjaciół, niekoniecznie najbardziej politycznie aktywnych. Nie zbierają się władze partii, aby przynajmniej porządnie uczcić wyborczy sukces. Ci, którzy zwykli się przedstawiać jako „dobrze poinformowani”, okazują się poinformowani wyjątkowo marnie. Nawet prezydent wydaje się zdezorientowany i wysyła dość dziwne komunikaty: a to zaprosi Tuska z Pawlakiem na konsultacje „koalicyjne”, zmienione dość szybko w „polityczne” (bo to jednak lepiej brzmi), a to jego otoczenie wyśle komunikat, że przed pierwszym posiedzeniem Sejmu prezydent spotka się z premierem i marszałkiem Sejmu, jakby rzecz raczej rutynowa miała być zdarzeniem politycznym wielkiej rangi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną