Ku pamięci Hanki Mostowiak

Zespół śmierci serialowej
Historia Hanki przypomina o setkach postaci umierających tylko dlatego, że aktorowi przestało się chcieć. A mnie – o tysiącach Polaków podchodzących do seriali w perfidny sposób.

„Co tak długo? Spóźnię się na śmierć Hanki!” – powiedziała moja żona. Fakt, czytałem bajkę dziecku jeszcze bardziej opieszale niż scenarzyści „M jak miłość” uśmiercali w tym sezonie Hankę Mostowiak. Próbując zdążyć na ostatni (w sensie: najnowszy, chociaż trudno sobie wyobrazić kontynuację) odcinek serialu byliśmy jak tysiące, może nawet setki tysięcy Polaków – spośród tych milionów, co rzecz oglądają na co dzień. Zasiedliśmy przed telewizorem nie po to, żeby podglądać, co tam dobrego słychać u Mostowiaków.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną