Jeszcze o inauguracji nowego parlamentu

Inauguracje z przytupem
W ostatnim dopuszczalnym przez konstytucję terminie zebrały się 8 listopada na inauguracyjnych posiedzeniach Sejm i Senat.

Inauguracje zawsze związane są z oczekiwaniami, że rozpoczynająca się kadencja będzie lepsza od poprzedniej, że autorytet – zwłaszcza Sejmu – wzrośnie. Tym razem natychmiast okazało się, że może być już tylko gorzej. Obie izby zadebiutowały w stylu, delikatnie mówiąc, nie najlepszym.

Zacznijmy od Senatu, który zawsze cierpi z powodu braku szerszego zainteresowania. Tym razem warto się było zainteresować, bowiem druga izba, dzięki marszałkowi seniorowi Kazimierzowi Kutzowi, zaczęła w sposób wyjątkowo niebanalny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną