Co po polskiej prezydencji

Razem, gdzie tylko się da
Schodzimy z europejskiej sceny. Prezydencję oddaliśmy Danii. Nawet w Parlamencie Europejskim Jerzy Buzek wrócił do roli szeregowego posła. Schodzimy ze sceny, ale przecież show trwa.
Czy Unia poradzi sobie ze wzrostem egoizmów narodowych? Już teraz coraz trudniej jest godzić interes własny ze wspólnym.
Unia Europejska

Czy Unia poradzi sobie ze wzrostem egoizmów narodowych? Już teraz coraz trudniej jest godzić interes własny ze wspólnym.

Unia jest w wielu sprawach pomocna, niezbędna, ale nie likwiduje wyścigu między krajami.
Mirosław Gryń/Polityka

Unia jest w wielu sprawach pomocna, niezbędna, ale nie likwiduje wyścigu między krajami.

Po zakończeniu polskiej prezydencji, przywództwo w Radzie Unii Europejskiej przejmuje Dania.
Comrade Foot/Flickr CC by SA

Po zakończeniu polskiej prezydencji, przywództwo w Radzie Unii Europejskiej przejmuje Dania.

Tak jak święta skończyła się i polska prezydencja w Unii. Polska – ze względu na wielkość swej gospodarki i nieobecność w grupie euro – nie była najważniejsza na wybiegu, ale z prezydencji Warszawa wywiązała się jak należy. Po pierwsze, nie było wpadek ani żadnej z nikim awantury. Po drugie, we wszechobecnym kryzysie jedność Unii została zachowana. Premier Tusk – na zakończenie polskiej kadencji – publicznie i emocjonalnie apelował w Parlamencie Europejskim, by nie dzielić Unii na lepszych i gorszych. I na roboczym forum w Brukseli też odgrywał rolę spinacza między strefą euro i resztą. Chodziło o zaakcentowanie, że Europa, mimo kryzysu, przecież żyje i działa.

Pomimo pierwszych symptomów ozdrowienia Unię nadal jednak trawi gorączka. Dla ratowania wspólnej waluty euro sięgnięto po projekty dotychczas nie do pomyślenia, jak wspólne przeglądanie budżetów narodowych przed wysłaniem ich pod obrady parlamentów! Być może nagle pchną proces integracji gwałtownie naprzód – ku jakiejś wersji Stanów Zjednoczonych Europy. W końcu konfederacja szwajcarska też zaczynała się od wielkiego konfliktu, a nawet wojny domowej.

Na razie jednak cały federacyjny scenariusz zawisł w próżni, bo choć świat gospodarczy pcha Unię w stronę integracji, to świat polityczny nie wie, jak Unia ma sobie poradzić z jednym „drobnym” problemem, czyli wzrostem egoizmów narodowych. Coraz trudniej jest godzić interes własny ze wspólnym. Na ten czas niepewności trzeba ustawić jakieś drogowskazy. Jeśli chodzi o nas, proponujemy trzymać się paru czytelnych wskazań.

1. Pamiętać, ile nam Unia dała.

Nie bardzo chcemy zmieniać Unię. Europa to dla Polaków normalność. Przystąpienie do niej zakończyło nasze przygody z historią, które ciągnęły się od końca XVIII w. Europa dała nam poczucie bezpieczeństwa, dzięki któremu zaczęliśmy wierzyć, że należymy do lepszego świata. Przekazała fundusze, których efekty widać w każdym mieście i w każdym gospodarstwie rolnym (tylko w ramach tzw. funduszy spójnościowych od 2007 r. do 1 stycznia 2012 r. Polacy złożyli 206 tys. wniosków, a podpisali ponad 65 tys. kontraktów, w których udział finansowy Unii wynosi 195,2 mld zł).

Stworzyła także szansę podglądania, jak sukces osiągnęli najlepsi. Stało się to możliwe dzięki otwarciu rynków pracy. Z ostatniego spisu powszechnego wynika, że 1,1 mln naszych rodaków pracuje za granicą – ogromna ich większość w Unii. Największym dobrodziejstwem okazał się wspólny rynek, weszliśmy na niego odważnie i z impetem i zaczęliśmy sprzedawać na potęgę – od owoców po telewizory plazmowe. Europa zmusiła nas do wielkich zmian. Najpierw w procesie akcesji (przyjęliśmy w ramach aquis communautaire tysiące aktów prawnych), ale i teraz przez ciągłe podnoszenie poprzeczki. Prawda jest taka, że nadal potrzebujemy mobilizacji. Jesteśmy coraz lepsi w zmienianiu naszej rzeczywistości gospodarczej i społecznej, ale Europa szalenie nam w tym pomaga.

W rezultacie popieramy UE instynktownie, jako najlepszą rzecz, która nam się ostatnio przydarzyła. Nie wolno jednak dopuścić, by nam Unia spowszedniała, żebyśmy o pożytkach z niej zbyt szybko zapomnieli.

 

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną