Odchodzi szef NCS

Późna refleksja
Wyciąganie konsekwencji personalnych w związku z kłopotami z jakością i terminem kolejnych inwestycji na Euro to za mało.

Ostatnia z serii kompromitacji w związku z oddaniem do użytku Stadionu Narodowego – odwołanie meczu o Superpuchar Polski – jednak wywołała u szefa Narodowego Centrum Sportu, Rafała Kaplera, krytyczną refleksję odnośnie swojej nadzorczej roli. Nachodziła go ta refleksja niemal tydzień i prawdę mówiąc, nie było pewności, czy w końcu się do odpowiedzialności poczuje. Wcześniej przekonywał, chwilowo mętnie i nielogicznie, ale z dość pewną miną, że nie ma sobie nic do zarzucenia, i dawał do zrozumienia, że skandalowi winna jest policja – czepliwa, przeczulona na punkcie bezpieczeństwa oraz wyposażona w sprzęt łącznościowy z epoki kamienia łupanego, który w tak pięknych okolicznościach infrastruktury nie chce, jak na złość, działać.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną