Kaczyński straszy Tuska

Od rana do wieczora
Pojawiła się czytelna groźba wobec Donalda Tuska, wieloraka - nie wszystko da się tu rozszyfrować - ale na pewno też zapowiedź wsadzenia go do więzienia.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział dzisiaj rano w RMF FM: „Donald Tusk podjął wojnę z Lechem Kaczyńskim, mając za sobą potężny przemysł pogardy. Ta śmierć, nie tylko Lecha Kaczyńskiego, ale jeszcze 95 innych osób, to był wynik tej wojny. Od tego się nie ucieknie i Donald Tusk od tej odpowiedzialności z całą pewnością nigdzie nie ucieknie, chociaż on się do tego oczywiście nie może przyznać i będzie łgał tak, jak łga. Po prostu dlatego, że to jest kwestia już nie tylko jego kariery politycznej, a jego życia, być może jego wolności, być może całego jego losu”.

Akurat nie mówił o zamachu i morderstwie, ale pewne nowe elementy dopisał do wcześniejszych konstrukcji i interpretacji katastrofy smoleńskiej, dwa przynajmniej. Po pierwsze, ogłoszeniu kilka dni temu stanu wojny w wydaniu Antoniego Macierewicza, któremu chodziło – jak wynikało z kontekstu – o wojnę polsko-rosyjską dał adres bardziej krajowy i przemienił ją w wewnętrzną, ściślej, uzupełnił o wojnę polsko-polską. To Tusk, który jak zawsze w wystąpieniach prezesa PiS występuje z gołym nazwiskiem, bez tytulatury, wydał wojnę Lechowi Kaczyńskiemu. W sumie ten tok wywodów znamy od dawna, w końcu spotykamy się z nim od rana do wieczora, rozwijany i powtarzany przez wszystkich liderów Prawa i Sprawiedliwości, aczkolwiek osiągnął on w ostatnich tygodniach i dniach szczyty radykalizmu i niepohamowania.

Po drugie – i to jest nowa „wartość”- pojawiła się czytelna groźba wobec Donalda Tuska, wieloraka (nie wszystko da się tu rozszyfrować), ale na pewno też zapowiedź wsadzenia go do więzienia. Rzeczywiście, dla tego ogromu win, które zgromadził na swoim koncie, wedle aktu oskarżenia przygotowanego i nieustannie doskonalonego przez Prawo i Sprawiedliwość, szef Platformy Obywatelskiej i premier jednocześnie skończyć musi marnie. Politycznie to jasne, ale też karnie, czyli skończyć w mamrze. Ciekawe, czy Jarosław Kaczyński zna już zasięg tej kary i wie, w którym więzieniu i w jakiej celi? Może warto podwoić wysiłki w celu przywrócenia w Polsce kary śmierci?

Wpisy na portalach internetowych pod tą wypowiedzią prezesa Kaczyńskiego rozsypały się, jak zawsze, na dwie części. Jedni wspierają ją gorąco i dodają swoje, inni zaś podają adresy szpitali psychiatrycznych uznając, że na antenie RMF FM upubliczniony został zapis ciężkiej choroby.
Tak czy inaczej, bez względu na to kto zaczął i o co poszło, jak też kiedy się tak naprawdę zaczęło, mamy rzeczywiście wojnę polsko-polską, niestety, ale z udziałem coraz liczniejszych grup Polaków.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj