Mariusz Sieniewicz o piłkarskim naturaliźmie

Trzeba zabić tę piłkę
Błagam wszystkich nowo ochrzczonych apostatów, którzy zarzucając na szyję kibicowski szalik, zarzucili szachy, pasjansa i inne refleksyjne sporty – nie idźcie drogą zgubnej fascynacji futbolem.
Mariusz Sieniewicz – prozaik, felietonista, autor powieści „Prababka”, „Czwarte niebo”, „Rebelia”, „Miasto szklanych słoni”, „Spowiedź śpiącej królewny” i zbioru opowiadań „Żydówek nie obsługujemy”.
Leszek Zych/Polityka

Mariusz Sieniewicz – prozaik, felietonista, autor powieści „Prababka”, „Czwarte niebo”, „Rebelia”, „Miasto szklanych słoni”, „Spowiedź śpiącej królewny” i zbioru opowiadań „Żydówek nie obsługujemy”.

Połknęliście niebieską pigułkę matrixa, daliście się wciągnąć w intrygę, knutą od pierwszego do ostatniego gwizdka. Wyżelowany włos i photoshopowy ząb Cristiano Ronaldo przesłaniają ponurą prawdę o jednej z najbardziej plebejskich dyscyplin. A prawda jest taka, że pod gwiazdorską maską futbolu kryje się jego naturalistyczna gęba – krwawa i szpetna. Zamiast na Euro, wybierzcie się na pierwszy lepszy mecz w Polsce powiatowej.

W zaprzeszłej karierze futbolisty, w bitewnym ścisku pola karnego, byłem wielokrotnie świadkiem, sprawcą i ofiarą gwałtów, mordów, złamań otwartych, nawet duszenia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj