Kraj

Jointy zamiast stypendiów

DEBATA: Czy państwo powinno inwestować w sport wyczynowy?

Dzidą, tzn. oszczepem rzuca Barbara Madejczyk. Dzidą, tzn. oszczepem rzuca Barbara Madejczyk. Michał Szalast / EAST NEWS
Kobieta z dzidą w XXI w. wygląda groteskowo. Mężczyzna też. Nawet kiedy nazwie się dzidę oszczepem. Dlaczego mamy na to wydawać publiczne pieniądze?

„A ci stękający obywatele w dziwnych ubrankach, którzy latami się okaleczają, dźwigając okropnie ciężkie stalowe talerze na wyginającym się drążku? Po co rząd ich do tego okaleczającego zajęcia zachęca stypendiami oraz nagrodami? Rozumiem, że poprawia im się samopoczucie, kiedy stękną i dźwigną. Ale – jeśli rząd czuje się w obowiązku dostarczać ludowi jakiegoś rodzaju opium – wolałbym, żeby zamiast olimpijskich stypendiów na okropnie niezdrowe dźwiganie rozdawał jointy na poprawę nastroju” – pisze w najnowszym numerze POLITYKI Jacek Żakowski.

Przywołuje przykład brytyjskiego filozofa Terry’ego Eagletona, który domagał się zakazu piłki nożnej jako „nowoczesnego opium dla mas”. „Wyczynowego sportu bym jednak nie zakazywał – pisze Żakowski – ale zakazywać to jedno, a popierać, finansować, propagować, stawiać na narodowych cokołach, czynić przedmiotem polityki i bólem głowy rządu – to całkiem co innego”.

Żakowski dowodzi, że polski sport wyczynowy jest w lepszej kondycji niż nasz sport masowy, i że między bajki trzeba włożyć argumenty, którymi podpiera się lobby sport-biznesowe, by przekonać polityków, aby inwestowali publiczne pieniądze w wyczyn: „Teraz usłyszę, że chodzi o reprezentację, promocję, prestiż, wizerunek Polski, dumę narodową. Nie dam się na to nabrać. Czy Korea Północna w czyichkolwiek oczach zyskała dzięki temu, że w olimpijskim rankingu jest 10 pozycji przed nami?”.

Po co nam taki sport? Czy państwo powinno inwestować w sport wyczynowy? Czy zgadzają się Państwo się z Jackiem Żakowskim, że „sport wyczynowy ma się tak do sportu, jak do demokracji miała się demokracja ludowa”? Zachęcamy do dyskusji na forum!

*

Najnowszy numer POLITYKI od środy 29 sierpnia w kioskach. Dzień wcześniej w wydaniu na iPada i Kindle oraz w Polityce Cyfrowej (w wersji elektronicznej do wygodnego czytania na ekranie komputera, smartfonach i tabletach).

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną