Kto ucierpi na zaostrzeniu prawa aborcyjnego?

Pseudowrażliwi obrońcy życia
Jarosław Gowin tłumaczył, że nie głosował za odrzuceniem zapisu, by zakazać aborcji także w przypadku ciężkiego i nieuleczalnego uszkodzenia płodu, bo chciał, żeby w debacie mocniej wybrzmiały postulaty „za życiem”.

Problem w tym, że żadna debata nie jest już możliwa. To widać po argumentach, które padały: że nowonarodzeni niepełnosprawni to mogą być przyszli paraolimpijczycy, że nie wolno wprowadzać dyscypliny podczas głosowania, bo poseł Godson odejdzie z Platformy; z drugiej strony prezydent Komorowski przekonywał, że trzeba bronić kompromisu, bo taka była wola Marii Kaczyńskiej.

Każda odsłona wojny aborcyjnej przynosi jednak eskalację języka, którym posługuje się prawica.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną