Aborcja: wojna przegrana, partyzantka trwa

Pro life is brutal
Mija 20 lat obowiązywania ustawy antyaborcyjnej. Dziś aborcja jest tematem, na który w żaden sposób nie da się już rzeczowo dyskutować. Lewica przegrała tę wojnę.
Niechciana ciąża jest dziś tragedią dla kobiet biednych, niewykształconych, które nie radzą sobie w życiu.
Robert Byron/PantherMedia

Niechciana ciąża jest dziś tragedią dla kobiet biednych, niewykształconych, które nie radzą sobie w życiu.

„20 lat licencji na zabijanie” – to portal Fronda o jednej z najbardziej restrykcyjnych ustaw w Europie. „Polski rząd chce zabijać dzieci” – to komentarz do tego, że nie odwołuje się od wyroku Trybunału Strasburskiego w sprawie 14-letniej Agaty. „Zbrodnia eugeniczna” – to o zapisie pozwalającym na usunięcie ciąży w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. Gdy po 1989 r. zaczynała się dyskusja o aborcji, takie sformułowania były niewyobrażalne.

Dziś budzą wzruszenie ramion; przyzwyczailiśmy się. Co więcej, w owym czasie dla sporej części społeczeństwa sam pomysł, by zakazać usuwania ciąży, był niewyobrażalny. W PRL traktowano je jako podstawowy środek antykoncepcyjny, bo inne były zawodne. To nie była sytuacja normalna i postulat, by ją zmienić, nie budził sporów. Ale pytanie „jak”, wydawało się otwarte.

(…)

Dziś opary ideologii przesłaniają rzeczywistość. A tam wszystko toczy się swoim trybem. Jak zwykle ujawnił się niespożyty polski talent do omijania zakazów. I nie chodzi już nawet o podziemie aborcyjne…

Cały artykuł Joanny Podgórskiej w najnowszym numerze POLITYKI – dostępnym w kioskach, w wydaniu na iPadzie i w Polityce Cyfrowej.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną