Ojciec Rydzyk atakuje TV Republika

O Maryjo! Wojna?
Ojciec Rydzyk po latach pokojowego współżycia z prawicowymi mediami wyciągnął topór wojenny i zaatakował założycieli TV Republika. Konflikt na prawicy stał się faktem.

Szef Radia Maryja i TV Trwam poczuł się wyraźnie zagrożony. To zagrożenie ma oblicze nowego prawicowego kanału telewizyjnego i nazywa się TV Republika, którą ojciec Rydzyk traktuje – i nie bez racji – jako konkurencję dla swojej telewizji. To jest główny powód ataków, jakie ostatnio przypuścił na Republikanów, a szczególnie na jej wiceprezesa i współzałożyciela Tomasza Sakiewicza. Lista zarzutów jest długa, trudno uznać ją za prawdziwą. To raczej zbiór komunikatów dla zwolenników, którymi o. Rydzyk próbuje wytłumaczyć przyczynę rozpętania wojny domowej.

Rynek prawicowych mediów ma to do siebie, że rosnąca liczbą tytułów nie powoduje gwałtownego wzrostu liczby widzów i czytelników, a tym bardziej reklamodawców. Tort od lat jest mniej więcej tej samej, niezbyt imponującej wielkości. Więc gdy pojawiła się kolejna ręka chcąca uszczknąć z niego coś więcej niż okruchy, konflikt stał się nieuchronny. Tym bardziej, że gra idzie nie tylko o pieniądze, zasięg i oglądalność, ale o coś więcej – o rząd dusz na prawicy.

Na razie starcie rydzykowo – sakiewiczowe będzie miało jednostronny przebieg, raczej pełzający, niż gwałtowny. Tadeusz Rydzyk z pewnością zaatakuje jeszcze nie raz. Z kolei Sakiewicz będzie unikać ciosów, po katolicku nadstawiając drugi policzek. Wie, że na otwarte starcie jest na razie za słaby, gdyby się na nie zdecydował, poległby z całą swoją telewizją w mgnieniu oka. Działa więc metodą faktów dokonanych i w ten sposób buduje pozycję TVR wśród prawicowego elektoratu. Uderzy dopiero wtedy, gdy uzna, że ma na tyle szabel, by przynajmniej uciszyć toruńską twierdzę.

Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak zachowanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i jego ludzi, którzy na razie patrzą na tę cichą wojnę z milczącym dystansem. Ale być może niedługo będą musieli zając jakieś stanowisko. Redemptorysta już zdaje się mówić, że kto nie z nim, ten przeciwko niemu.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj