Kraj

Blask złota gasi politykę

Tydzień w polityce według Paradowskiej

W blasku olimpijskiego złota polityka krajowa wyjątkowo nam zmarniała. Tym bardziej że zdobywcy złota to wyjątkowo fajni, dojrzali ludzie, bez kompleksów, mający własne przemyślenia, wyraźnie nakreślone cele.

W blasku olimpijskiego złota polityka krajowa wyjątkowo nam zmarniała. Tym bardziej że zdobywcy złota to wyjątkowo fajni, dojrzali ludzie, bez kompleksów, mający własne przemyślenia, wyraźnie nakreślone cele. Tę zmianę generacyjną w sporcie warto dostrzec i westchnąć – gdyby ten sam proces pojawił się w polityce, gdzie ciągle zbyt często królują prostactwo, amatorszczyzna i tupet. Na generacyjną zmianę w polityce przyjdzie jednak jeszcze trochę poczekać i wiele wskazuje, że nic dobrego ona nie przyniesie.

Starszy szereg ma chociaż doświadczenie. Młodzież, ci królowie życia, głównie pewność siebie, giętkość kręgosłupów i umiejętność poruszania się w kuluarowych grach. Czyż może być coś śmieszniejszego niż Adam Hofman, znów główny rzecznik PiS, który w odpowiedzi na apel premiera, aby Jarosław Kaczyński stanął do debaty, tak od niechcenia odpowiada, że Tusk nie ma nic do powiedzenia, Platforma nie ma programu i niech się Tusk najpierw rozliczy z własnych obietnic. Czyli „leci” rutyną, którą wszyscy cytują, nie zastanawiając się, że w tych słowach nie ma żadnej treści. Po co więc Hofmana o cokolwiek pytać? Można przecież wyjąć dowolną odpowiedź z przeszłości i będzie jak znalazł.

Politycznym wydarzeniem tygodnia miał być oczywiście od dawna zapowiadany kongres programowy PiS. Partia miała przedstawić kolejny, trudno zliczyć który, nowy wizerunek. Wypełniona sala mogła robić wrażenie, reszta już wrażenia nie robiła, bowiem wszystko, co powiedziano, wygłoszono już po wielekroć wcześniej, także kompleksowo. Jeśli ktoś nie wie, że po dojściu PiS do władzy przybędzie milion nowych miejsc pracy, po 500 zł miesięcznie przypadnie na każde drugie i następne dziecko, że nie będzie gimnazjów, NFZ, a emerytury będą tylko z ZUS i oczywiście nie będzie żadnego euro, to oznacza, że raczej oderwał się od politycznej rzeczywistości i to na wiele miesięcy.

Polityka 8.2014 (2946) z dnia 18.02.2014; Komentarze; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Blask złota gasi politykę"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Nauka

Powrót myszojelenia! Kanczyl srebrnogrzbiety jednak nie wyginął

Malutki ssak kopytny, czyli kanczyl srebrnogrzbiety, endemiczny gatunek żyjący w Wietnamie, był od niemal 30 lat uznawany za wymarły. Teraz powrócił i chyba ma się dobrze.

Przemek Berg
17.11.2019