Kraj

Logika ścigania

Prokuratura bezradna, drogowi bandyci bezkarni

Szaleniec drogowy poranił spacerowiczów w Sopocie; trudno nawet powiedzieć drogowy, bo samochód wtargnął na molo, stwarzając niebezpieczeństwo jeszcze większej katastrofy.

Katastrofy, bo nawet dziecko rozumie, jakie spustoszenie może czynić ważący półtorej tony samochód. Sprawcy o mało nie zlinczowano i w internecie mnóstwo komentatorów żałuje, że – spóźniona jak zwykle – policja ocaliła bandytę, bo teraz facet na pewno wymknie się karze. Ludzie przypominają sprawę tzw. Froga, który jeździł po Warszawie, miejscami nawet 200 km na godzinę, czasem i na czerwonym świetle albo pod prąd. Nawet sam premier wyraził wtedy oburzenie i przyrzekł, że chwalący się internetowym filmikiem pirat zostanie szybko ujęty i potraktowany, jak należy.

Polityka 30.2014 (2968) z dnia 22.07.2014; Komentarze; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Logika ścigania"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019