Kraj

Nadchodzi sądny dzień

Problemy z reformą kodeksu karnego

Wynik sprawy będzie zależeć od umiejętności sędziów, znajomości prawa, ale także życiowej dojrzałości, czujności podczas pojedynku oskarżyciela i obrońcy. Wynik sprawy będzie zależeć od umiejętności sędziów, znajomości prawa, ale także życiowej dojrzałości, czujności podczas pojedynku oskarżyciela i obrońcy. Sebastian Duda / PantherMedia
Czeka nas sądowa rewolucja. Nawet umiarkowani pesymiści twierdzą, że skończy się ona katastrofą. Bo miało być jak w Ameryce, a może być jak zwykle – czyli między bałaganem a apokalipsą.
Istotą zmian jest wyrównanie szans stron postępowania i poddanie ich argumentów chłodnej, bezstronnej ocenie sądu.Leszek Zych/Polityka Istotą zmian jest wyrównanie szans stron postępowania i poddanie ich argumentów chłodnej, bezstronnej ocenie sądu.

Reforma procesu karnego, która ma wejść w życie od 1 lipca przyszłego roku, w zupełnie nowych rolach ustawi wszystkich uczestników postępowania. Na razie budzi emocje w świecie prawniczym, głównie prokuratorskim. W rzeczywistości najbardziej we znaki może się dać obywatelom, w dodatku zupełnie nieświadomym tego, co ich czeka, bo nikt ich do tego nie przygotowuje. Kluczem jest jedno trudne słowo, którego znaczenie niesie niewyobrażalne konsekwencje – kontradyktoryjność.

Polityka 47.2014 (2985) z dnia 18.11.2014; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Nadchodzi sądny dzień"

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020