Medycy: ile zarabiają, na co narzekają

Co dolega lekarzom?
Zarabiają już bardzo dobrze. Ale narzekają. Wielu wyjeżdża z kraju. Albo zmaga się z uzależnieniami. Środowiskowo – tyleż solidarni, co skłóceni. Jak naprawdę żyje się polskim lekarzom?
Lekarzy w Polsce jest wciąż za mało. Mamy zaledwie 2,2 lekarza na 1000 mieszkańców.
Mauro Fermariello/BEW

Lekarzy w Polsce jest wciąż za mało. Mamy zaledwie 2,2 lekarza na 1000 mieszkańców.

AN

Wielu analityków rynku sądzi, że lekarze są jedną z najlepiej opłacanych grup zawodowych w Polsce.
Andriy Popow/PantherMedia

Wielu analityków rynku sądzi, że lekarze są jedną z najlepiej opłacanych grup zawodowych w Polsce.

W światku lekarskim zawrzało, kiedy minister zdrowia Bartosz Arłukowicz ujawnił, że liderzy Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie są we władzach prywatnej spółki Medical Concept. Według ministra miało to ich ostatecznie zdyskredytować w oczach opinii publicznej, bo zamiast wypełniać przysięgę Hipokratesa i służyć społeczeństwu chcą po prostu zarabiać kasę w spółce. A przecież, mówią lekarze, to politycy nas namawiali do tworzenia niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej, brania spraw w swoje ręce.

– Każda ekipa rządząca próbuje wygrać ten motyw misji i przysięgi Hipokratesa – mówi dr Krzysztof Puchalski, socjolog zdrowia, wykładowca Instytutu Medycyny Pracy z Łodzi i warszawskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. – Całe społeczeństwo ma się zachowywać rynkowo, tylko nie lekarze. Jak powiedział mi jeden z medyków, „powołanie to miałem, jak szedłem do wojska, a w szpitalu jestem po prostu w pracy”.

– W latach 90. 55 proc. ankietowanych lekarzy deklarowało satysfakcję z pracy – mówi prof. Włodzimierz Piątkowski, socjolog medycyny z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. – A w 2007 r. już tylko 37 proc. To bardzo duży spadek, w dodatku na pewno niezwiązany z sytuacją materialną medyków, która w latach 90. była ewidentnie gorsza.

Pokaż lekarzu, co masz w garażu

Ci najmniej zadowoleni po prostu wyjeżdżają. Na ogół nie szukają za granicą pieniędzy, tylko lepszych warunków pracy. A wyjeżdża ich cały czas sporo – szacuje się, że około 20 proc. lekarzy. I to często tych najlepszych. Niektórzy podejmują próbę powrotu i najczęściej po pół roku pracy w polskim szpitalu zabierają się z powrotem. Mimo że kiepskie uposażenia w służbie zdrowia to już zamierzchła przeszłość. W ciągu ostatnich pięciu lat zarobki lekarzy wzrosły od 100 do 120 proc. Dziś wielu analityków rynku sądzi, że lekarze są jedną z najlepiej opłacanych grup zawodowych w Polsce. Średnio około 7 tys. zł. Jednak zróżnicowanie zarobków ze względu na staż pracy, zajmowane stanowisko, formę zatrudnienia, rodzaj specjalizacji oraz region, w jakim praktykują medycy, jest tak duże, że trudno operować średnią pensją czy wynagrodzeniem.

Rozpiętość zarobków ordynatorów to, według resortu zdrowia, nawet od 2 tys. do ponad 57 tys. zł. A lekarzy z II stopniem specjalizacji od 1,7 tys. do 39 tys. Prawie dwa razy większe pieniądze mają lekarze na Mazowszu czy w Zachodniopomorskiem niż w Kujawsko-Pomorskiem i na Podlasiu. Najmłodsi, na stażu, zarabiają grosze. W trakcie specjalizacji, jako tzw. rezydenci, dostają od 1,3 do 1,5 tys. zł miesięcznie.

Zdecydowanie wyższe wynagrodzenia mają lekarze na kontraktach niż ci zatrudnieni na etatach. Anestezjolog na kontrakcie może zarabiać 20 tys. zł, ordynator zatrudniony w tym samym szpitalu na etacie – 9 tys., zaś lekarz z I stopniem specjalizacji 3,5 tys. Tyle że w przypadku tych kontraktowych ważne jest, na ile godzin bądź na ile operacji (bo są kontrakty godzinowe i zadaniowe) opiewa kontrakt. A dodatkowo – w kontrakcie wpisana jest kwota brutto. Lekarz kontraktowy sam opłaca swój ZUS, ubezpieczenie OC, podatek dochodowy. Nie ma też prawa do płatnego urlopu, zasiłku chorobowego, korzystania z funduszu świadczeń socjalnych. Ani nawet do odzieży ochronnej. – Taka luksusowa śmieciówka – mówi ginekolog onkolog z południowej Polski, który wybrał tę formę zatrudnienia. – Ale nie narzekam. Po odliczeniu kosztów mam na rękę 16 tys. miesięcznie.

Dane ministerstwa nie odzwierciedlają jednak rzeczywistych zarobków lekarzy: dotyczą tylko podstawowego miejsca zatrudnienia. A większość pracuje w kilku. Do tego najczęściej mają prywatne praktyki. Więc żeby poznać realne dochody, trzeba by zajrzeć do deklaracji podatkowych medyków. POLITYKA INSIGHT sprawdziła, ile zarabiają lekarze z mandatem radnego, którzy muszą składać oświadczenia majątkowe. Na podstawie deklaracji z 200 gmin, gdzie najwięcej było radnych lekarzy, wyliczyła średnią lekarskich przychodów – 27 tys. zł. Jednak połowa lekarzy radnych zarabia mniej niż 15 tys. zł. Średnią zawyżają „kominiarze”. Najwyższe przychody deklarują radni ordynatorzy, prowadzący jednocześnie własne praktyki. Średnia to 31 tys., rekordziści zarabiają ponad 70 tys. miesięcznie.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną