Beata Szydło w trasie, czyli kampania powtarzana
Dziś to nie Szydło wyznacza strategię. Strategia jest nadal w głowie Jarosława Kaczyńskiego, reszta to sztuczki. Może nawet skuteczne, bo mają poprowadzić PiS do ewentualnego zwycięstwa.

Kampania wyborcza Beaty Szydło nie rozpoczęła się wraz z wyjazdem autobusu z jej wizerunkiem w trasę, aby „rozmawiać z Polakami”. Ta kampania rozpoczęła się w dniu ogłoszenia wyborów prezydenckich, kiedy to prezydent elekt gorąco dziękował swej szefowej sztabu.

Od tego dnia słyszeliśmy z szeregów PiS głównie zachwyty nad wiceprzewodniczącą partii – bo też przyznać trzeba, że wykonała dobrą robotę. Nawet nadspodziewanie dobrą. Jarosław Kaczyński tylko postawił kropkę nad i, ogłaszając, że to ona będzie premierem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną