Sejm przyjął ustawę o uzgodnieniu płci, ale w okrojonej wersji
Główna zmiana polega na tym, że osoba transseksualna, by dokonać korekty swojej płci, nie będzie już musiała pozywać do sądu rodziców, o to, że tuż po urodzeniu błędnie tę płeć oznaczyli.
Tjook/Flickr CC by 2.0

Prace nad projektem przygotowanym z inicjatywy Anny Grodzkiej toczyły się od dwóch lat. Ostatecznie przegłosowano wersję okrojoną, pozbawioną kwestii budzących kontrowersje. Główna zmiana polega na tym, że osoba transseksualna, by skorygować płeć nie będzie już musiała pozywać do sądu swoich rodziców, o to, że tuż po urodzeniu błędnie tę płeć oznaczyli.

Dla wielu osób transseksualnych i ich rodziców był to ogromny dyskomfort psychiczny. Anna Grodzka zdecydowała się na korektę płci dopiero po śmierci matki, by uniknąć wikłania jej w proces sądowy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną