Kraj

Służba zdrowia do leczenia

Polski system opieki zdrowotnej przewlekle chory

Popyt na leczenie wszędzie na świecie rośnie szybciej niż możliwości jego zaspokajania. Popyt na leczenie wszędzie na świecie rośnie szybciej niż możliwości jego zaspokajania. Stanley Borack / Getty Images
Każda kolejna ekipa rządząca reformuje publiczną służbę zdrowia po swojemu, od nowa. Zyskuje kilka miesięcy, po czym okazuje się, że się nie poprawiło. Ciągle jest źle, ale inaczej. PiS idzie jeszcze dalej, zapowiada rewolucję, czyli powrót do stanu sprzed 1999 r. Pomoże?
NFZ kupuje procedury i sam je wycenia. To rodzi patologie.Robert Robaszewski/Agencja Gazeta NFZ kupuje procedury i sam je wycenia. To rodzi patologie.

Trzeba przypomnieć, po co jedliśmy tę żabę, zmieniając system ochrony zdrowia. Rząd AWS-UW, z Jerzym Buzkiem jako premierem, włączył zdrowie do tzw. pakietu czterech wielkich reform. Zmian domagali się wszyscy: pacjenci, lekarze i pielęgniarki. W systemie odziedziczonym po PRL pieniądze na opiekę zdrowotną były przydzielane z budżetu państwa. Ale minister zdrowia nigdy nie miał siły przebicia i zawsze dostawał za mało. Placówki medyczne cierpiały na chroniczne niedoinwestowanie. Płace pracowników służby zdrowia tradycyjnie sytuowały się w ogonie budżetówki, lekarzy były wciąż żenujące.

Polityka 34.2015 (3023) z dnia 18.08.2015; Raport Polityki; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Służba zdrowia do leczenia"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020