Polski system opieki zdrowotnej przewlekle chory

Służba zdrowia do leczenia
Każda kolejna ekipa rządząca reformuje publiczną służbę zdrowia po swojemu, od nowa. Zyskuje kilka miesięcy, po czym okazuje się, że się nie poprawiło. Ciągle jest źle, ale inaczej. PiS idzie jeszcze dalej, zapowiada rewolucję, czyli powrót do stanu sprzed 1999 r. Pomoże?
Popyt na leczenie wszędzie na świecie rośnie szybciej niż możliwości jego zaspokajania.
Stanley Borack/Getty Images

Popyt na leczenie wszędzie na świecie rośnie szybciej niż możliwości jego zaspokajania.

Trzeba przypomnieć, po co jedliśmy tę żabę, zmieniając system ochrony zdrowia. Rząd AWS-UW, z Jerzym Buzkiem jako premierem, włączył zdrowie do tzw. pakietu czterech wielkich reform. Zmian domagali się wszyscy: pacjenci, lekarze i pielęgniarki. W systemie odziedziczonym po PRL pieniądze na opiekę zdrowotną były przydzielane z budżetu państwa. Ale minister zdrowia nigdy nie miał siły przebicia i zawsze dostawał za mało. Placówki medyczne cierpiały na chroniczne niedoinwestowanie. Płace pracowników służby zdrowia tradycyjnie sytuowały się w ogonie budżetówki, lekarzy były wciąż żenujące.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj