Kaja Godek. Pierwsza antyaborcjonistka III RP

Matka niezłomna
Kaja Godek: matka, żona, aktywistka. I potencjalny kłopot prezesa Kaczyńskiego po jesiennych wyborach.
Kaja Godek oraz przedstawiciele komitetu „Stop aborcji” nie zamierzają się poddać. Jeśli wrócą z projektem po jesiennych wyborach parlamentarnych, mogą dopiąć swego.
Jerzy Dudek/Forum

Kaja Godek oraz przedstawiciele komitetu „Stop aborcji” nie zamierzają się poddać. Jeśli wrócą z projektem po jesiennych wyborach parlamentarnych, mogą dopiąć swego.

Kaja Godek w walce o ideę nie uznaje kompromisów. Chce, by przerywanie ciąży w Polsce było całkowicie zabronione i karane.
Stanisław Kowalczuk/EAST NEWS

Kaja Godek w walce o ideę nie uznaje kompromisów. Chce, by przerywanie ciąży w Polsce było całkowicie zabronione i karane.

audio

AudioPolityka Malwina Dziedzic - Matka niezłomna

Tekst ukazał się w POLITYCE we wrześniu 2015 roku.

Jest nieustępliwa, odważna, harda. Prawica widzi w niej „biblijną dzielną niewiastę”, która twardo stawia czoło przedstawicielom „cywilizacji śmierci”. Lewica – następczynię prof. Krystyny Pawłowicz, bo z posłanką PiS łączą ją tupet i dosadny język. Kaja Godek, 33-latka z Warszawy, mama 7-letniego chłopca z zespołem Downa, stała się ikoną polskiego ruchu pro-life. Organizuje antyaborcyjne pikiety, pełne brutalnych zdjęć i kolaży wystawy, a przede wszystkim zbiórki podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zakazującej aborcji. W połowie września kolejny raz pojawiła się z nim w Sejmie. Podobnie jak w 2013 r. głosami posłów Platformy oraz lewicy projekt odrzucono. Ale Godek oraz przedstawiciele komitetu „Stop aborcji” nie zamierzają się poddać. Jeśli wrócą z projektem po jesiennych wyborach parlamentarnych, mogą dopiąć swego, bo PiS i Zjednoczona Prawica ostatnio jednomyślnie opowiedziały się za nowelizacją, a w przyszłej kadencji to ta siła będzie mieć prawdopodobnie sejmową większość. Jarosław Kaczyński będzie więc zakładnikiem poparcia, które jego partia i akolici udzielili prolajferom.

Prezes jest teraz jedynym prawdziwym przywódcą polskiej prawicy, musi więc robić ukłon w stronę Kościoła oraz tego typu środowisk. Wciąż na chłodno wszystko kalkuluje, nie sądzę, żeby sam zmienił poglądy w sprawie aborcji – mówi były już poseł PiS i przypomina głośny partyjny rozłam sprzed ponad ośmiu lat, kiedy parlamentarzyści próbowali zapisać w konstytucji „ochronę życia od momentu poczęcia”. – Kaczyński był wtedy przeciwny restrykcyjnym rozwiązaniom, próbował łamać tych, którzy byli za, groził wyrzuceniem. W efekcie szeregi partii opuściła grupka posłów z Markiem Jurkiem. Tak powstała Prawica Rzeczypospolitej – obecnie jeden z satelitów PiS. – Trudno powiedzieć, jak prezes się zachowa, kiedy projekt zaostrzający ustawę antyaborcyjną wróci, a PiS będzie już u władzy. Jeśli jednak kolejny raz zmieni zdanie, może mieć kłopot – uważa nasz rozmówca. I zwraca uwagę nie tylko na polityków PiS i sprzymierzonych z nim ugrupowań, którzy opowiadają się za restrykcyjnymi rozwiązaniami, ale także na opinię publiczną. Bo prolajferzy skupieni wokół Fundacji Pro – Prawo do Życia (inicjatorzy komitetu „Stop aborcji”) są sprawnie zorganizowaną grupą, wspieraną przez Kościół i prawicowe media, potrafią zrobić zamieszanie. Kaja Godek pełni rolę nieformalnej rzeczniczki ruchu. – Jest bardzo ogarnięta politycznie. To nie jest przedszkole polityczne, co było zresztą widać podczas jej wystąpień w Sejmie. Do tego, co ważne, jest kobietą, a kobietę trudniej zaatakować.

Ona sama z atakowaniem innych nie ma problemu. Nie unika brutalnych porównań, dosadnych określeń, nieraz wręcz okrutnych. Jak ostatnio, kiedy na sali sejmowej mówiła o „jednym z najbardziej barbarzyńskich i niesprawiedliwych praw wciąż funkcjonujących w Polsce, prawie, które zezwala na rozszarpywanie, trucie, głodzenie i pozostawianie na pewną śmierć setek ludzi rocznie (…) pod czujnym okiem lekarzy”. I tym, że: „państwo, pozwalając na zabijanie dzieci, zupełnie je odczłowiecza, tak że już nawet lekarzom i urzędnikom wszystko jedno, kogo i w jakiej liczbie się zabija. W ten sposób Polska stacza się poniżej poziomu państw cywilizowanych, a nawet poniżej poziomu państw totalitarnych, bo nawet w Auschwitz-Birkenau więźniom nadawano numery obozowe”. Według Godek sprowadza to Polskę „poniżej poziomu hitlerowskich Niemiec”.

Oblężenie

W walce o ideę nie uznaje kompromisów. Chce, by przerywanie ciąży w Polsce było całkowicie zabronione i karane. Bez względu na to, czy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, jest wynikiem przestępstwa czy też płód jest obarczony upośledzeniem lub ciężką chorobą. Bo to jedyne przypadki, w których polskie prawo zezwala na dokonywanie zabiegów aborcji. Nasze przepisy są pod tym względem jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie, ale Kai Godek to nie wystarcza. W stosunku do parlamentarzystów, którzy odrzucili forsowany przez nią projekt nowelizacji, jeszcze na mównicy sejmowej zapowiedziała podjęcie „kampanii informacyjnej” w ich okręgach wyborczych. Prowadzący obrady marszałek Jerzy Wenderlich uznał to za próbę zastraszania posłów.

Na czym taka akcja może polegać, przekonała się na własnej skórze m.in. posłanka Platformy Krystyna Kłosin, która w 2013 r. zagłosowała za odrzuceniem projektu komitetu „Stop aborcji”. Prolajferzy rozkleili w Rumi, gdzie mieszka posłanka, plakaty z fotomontażem przedstawiającym Kłosin w mundurze SS i napisem: „głosowałam za mordowaniem chorych dzieci”. Podczas pikiety prezentowali zaś fotografię posłanki zestawioną ze zdjęciem zakrwawionego płodu, „ofiary aborcji”.

Podobnych brutalnych plakatów firmowanych przez Fundację Pro – Prawo do Życia, w której zarządzie zasiada Godek, jest zresztą wiele. Fundacja zamieszcza je na swoich stronach, gdzie m.in. zachęca do organizowania antyaborcyjnych wystaw. Ale nie tylko. Bo prolajferzy walczą także z pedofilią („to w dużej mierze problem osób homoseksualnych”), in vitro („adopcja dla homoseksualistów”), tabletką po („pigułka śmierci”) oraz edukacją seksualną, która – ich zdaniem – służy przede wszystkim promowaniu homoseksualizmu („propaganda dewiacji”). Zapis dotyczący edukacji znalazł się zresztą we wspomnianym projekcie nowelizacji. Mowa w nim m.in. o tym, że „nauczanie w tym zakresie musi respektować normy moralne rodziców”. Organizacja ma swoje komórki w prawie 40 miastach Polski. Na czele fundacji stoi były działacz UPR, kiedyś ateista, potem członek Opus Dei, Mariusz Dzierżawski. Zanim zasłynął jako zagorzały obrońca życia, kojarzony był głównie z legendarnym oblężeniem siedziby UPR (potocznie zwanym „powstaniem dekabrystów”, połowa lat 90.) i próbą obalenia Janusza Korwin-Mikkego, który wówczas szefował partii.

Zniewolenie

Kaja Godek dołączyła do prolajferów kilka lat temu. Skłoniły ją do tego osobiste doświadczenia. Wcześniej studiowała anglistykę, była asystentką prezesa w jednej z warszawskich firm i żoną Jana, pracownika Politechniki Warszawskiej. W wieku 25 lat zaszła w ciążę. Lekarze wykryli zespół Downa, zaproponowali „terminację płodu”, Godkowie odmówili, kilka miesięcy później na świat przyszedł Wojtek. Kiedy po czterech latach Kaja kolejny raz zaszła w ciążę, nie zgodziła się na badania prenatalne. Jak twierdzi, ze strony personelu medycznego czuła presję, żeby takie badania wykonać, bo lekarze organizują dzieciom poczętym swoisty „egzamin ze zdrowia”. Róża urodziła się zdrowa. Kaja najczęściej jednak opowiada o Wojtku, podkreśla, jak wielkim szczęściem jest dla niej syn i że nie żałuje swojej decyzji. Miała jednak wybór.

To prawo do wyboru najwyraźniej chce teraz odebrać innym i tym samym przymusić kobiety do heroizmu. Bo nie każda jest w stanie zmierzyć się z ciężką chorobą dziecka albo z zagrożeniem własnego zdrowia lub życia. W tym, co pisze i mówi Kaja Godek, próżno jednak szukać empatii, zrozumienia dla ludzkich dramatów i słabości. Jak gdyby chore dziecko stanowiło alibi dla jej bezkompromisowości i bezwzględności. Nie uchodzi przecież krytykować matki niepełnosprawnego dziecka. Jej zaś wolno więcej – oskarżać adwersarzy o mordowanie dzieci, opowiadać, że te „rodzą się i są odkładane na stolik, gdzie czeka się, aż się wychłodzą”, twierdzić, że środowiska lewicowe dążą do „rzezi powszechnej”.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną