Nowy prezes ma uratować PSL przed zagładą
Złe czasy dla PSL dopiero nadchodzą. PiS ma ambicję przejęcia władzy nad wsią i wyeliminowania z niej ludowców. Tak jak wcześniej Samoobrony.
Ludowcy nie mają złudzeń, że nowy rząd wymiecie ich ludzi nie tylko z ministerstwa gospodarki czy rolnictwa, ale także z agencji rolnych.
Stefan Maszewski/Reporter

Ludowcy nie mają złudzeń, że nowy rząd wymiecie ich ludzi nie tylko z ministerstwa gospodarki czy rolnictwa, ale także z agencji rolnych.

Janusz Piechociński złożył dymisję w swojej partii. Prezesem PSL został Władysław Kosiniak-Kamysz. Pokoleniowa zmiana warty ma uchronić ludowców przed zagładą. Ani Pawlak, ani Sawicki nie chcieli się tego podjąć. Tak ciężko jeszcze nie było.

Piechociński zdawał sobie sprawę, że stracił papiery na lidera. Jego partia ledwo wcisnęła się do Sejmu, przeczołgując się niemal nad progiem wyborczym z wynikiem zaledwie 5,2 proc. On sam parlamentarzystą nie został. W Senacie PSL też ma tylko jeden mandat, Waldemar Pawlak również przepadł w wyborach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną