Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Studniówka bez balu

Co przyniosły pierwsze sto dni rządu PiS

Debata sejmowa nad programem Debata sejmowa nad programem "Rodzina 500+" P. Tracz / Kancelaria Prezesa RM
Rząd Beaty Szydło wymyka się łatwym opisom. Jest inny, niż można się było spodziewać, gdy powstawał; nośny na pierwszy rzut oka podział na jastrzębie i gołębie po stu dniach okazuje się poznawczo bezużyteczny.
Polityka

Jastrzębie – ministrowie z samego rdzenia PiS, mający pod sobą wojsko, służby, policję czy wymiar sprawiedliwości – jak na swą reputację i możliwości pokazują w miarę łagodne oblicze. Gołębie zaś – politycy luźniej związani z PiS, zajmujący się gospodarką – twardo rywalizują ze sobą i są źródłem najostrzejszych wypowiedzi. To „gołębi” minister kultury Piotr Gliński beształ na wizji dziennikarkę TVP Info, gdy wojował z pornografią we wrocławskim spektaklu „Śmierć i dziewczyna”, a Piotra Kraśkę oskarżył o przyjmowanie tajemniczych „zleceń”. To gołąb Jarosław Gowin lustrował u Moniki Olejnik dziadka założyciela KOD Mateusza Kijowskiego i to gołąb Witold Waszczykowski mówił o „cyklistach i wegetarianach”, którzy są jakoby nośnikami obcych dla Polski wartości.

Kłopot z naszkicowaniem obrazu rządu mają nawet ci, którzy patrzą na niego z wewnątrz. – Mam wątpliwości, czy nasz obóz ma jakiś cel. Ten minister zrobi to, ten tamto, mamy nawet jakieś preferencje, ale nie do tego stopnia, żeby się o nie zabijać. Wydaje mi się, że rząd to po prostu jeszcze jedno narzędzie Jarosława Kaczyńskiego do utrzymania przywództwa nad partią – mówi POLITYCE jeden z wiceministrów.

Trudno jest też budować wizerunek samej Szydło. Specjalista od politycznego PR: – Kampania poświęcona była budowie wizerunku kandydatki na premiera jako niezależnego polityka. Kaczyński zburzył to w parę dni po wyborach, gdy pozwolił na przecieki, że jej nominacja jest niepewna, i ustalając z kolegami skład jej gabinetu. Teraz nie da się już tego nadrobić.

Słaba premier, silny naczelnik

Oficjalnie w rządzie są co najwyżej różnice zdań.

Polityka 9.2016 (3048) z dnia 23.02.2016; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Studniówka bez balu"
Reklama