Sądne dni Trybunału

Czas na wyrok
Najbliższe dni przesądzą, czy w Polsce jest jeszcze demokracja. A kilka następnych miesięcy pokaże, czy czeka nas anarchia, rewolucja czy zamach stanu.
Co jeszcze ma w głowie Jarosław Kaczyński i jak zamierza uciszyć burzę, którą rozpętał – tego nie wie nikt.
Krystian Maj/Forum

Co jeszcze ma w głowie Jarosław Kaczyński i jak zamierza uciszyć burzę, którą rozpętał – tego nie wie nikt.

Jeżeli PiS nie ustąpi, to niezależnie od tego, jaki będzie werdykt Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. ustawy naprawczej, dotyczącej Trybunału właśnie, ta stojąca na straży konstytucji i praworządności instytucja zostanie sparaliżowana. – O to właśnie od początku chodziło Jarosławowi Kaczyńskiemu – mówi poseł Borys Budka, były minister sprawiedliwości w rządzie PO. – Trybunał to jedyna instytucja niepodlegająca, na razie, prezesowi.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj