Byli marszałkowie Sejmu o finansowym karaniu posłów: To gnębienie opozycji
Obecni marszałkowie PiS nie posiedli ani autorytetu, ani zręczności w prowadzeniu obrad. Zamiast szpilką i szpadą muszą posługiwać się kijem bejsbolowym – mówi Ludwik Dorn.
Rafał Zembrzycki/Kancelaria Sejmu RP

Prezydium Sejmu zdecydowało, że obniży posłowi Tomaszowi Lenzowi (PO) o połowę jednego miesięcznego uposażenia poselskiego (zamiast 9892 zł brutto dostanie 4946 zł). Wniosek marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o karę dla Lenza poparło dwóch wicemarszałków z PiS: Joachim Brudziński i Ryszard Terlecki. Przeciwko zagłosowały wicemarszałek Barbara Dolniak (Nowoczesna) i Małgorzata Kidawa-Błońska (PO). Gdyby wicemarszałek z Kukiz’15 Stanisław Tyszka nie wstrzymał się od głosu, poseł PO nie musiałby płacić.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną