Państwo strachu i szantażu. Jak PiS straszy biznes

Gabinet strachów
Niewidzialna ręka rynku dobrze działa wtedy, kiedy jest wsparta przez widzialną rękę państwa – przekonuje wicepremier Mateusz Morawiecki. Tylko czy ta widzialna ręka musi być zaciśnięta w pięść? – pytają przedstawiciele polskiej gospodarki.
Rząd PiS ma problem nie tylko z sędziami Trybunału Konstytucyjnego, ale też sądów powszechnych.
Getty Images

Rząd PiS ma problem nie tylko z sędziami Trybunału Konstytucyjnego, ale też sądów powszechnych.

Byłemu ministrowi środowiska, Marcinowi Korolcowi, za niedopuszczenie do wycinek w Puszczy Białowieskiej grozi 5 lat więzienia.
Na zdjęciu zrąb w okolicach Białowieży.
Juan de Vojnikov/Wikipedia

Byłemu ministrowi środowiska, Marcinowi Korolcowi, za niedopuszczenie do wycinek w Puszczy Białowieskiej grozi 5 lat więzienia. Na zdjęciu zrąb w okolicach Białowieży.

Tumblr

audio

AudioPolityka Adam Grzeszak - Gabinet strachów

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyli niedawno do wszystkich urzędów marszałkowskich w kraju. Przez kilka najbliższych miesięcy będą kontrolowali wydatkowanie pieniędzy unijnych. To nietypowa akcja, bo wyspecjalizowanych kontrolerów unijnych funduszy jest już wielu. Zajmują się tym m.in. urzędy kontroli skarbowej, NIK, minister rozwoju, Europejski Trybunał Obrachunkowy.

To klasyczne „trałowanie”, tłumaczą eksperci. CBA ciągnie sieci w nadziei, że coś wyłowi. Nawet jeśli nie będą to przypadki korupcji, nadające się do procesowej obróbki, to może znajdą się punkty zaczepienia do innych akcji. Wśród samorządowców panuje przekonanie, że akcja CBA jest przygrywką do uderzenia w lokalne samorządy, których większość jest w rękach opozycji. Może doprowadzi to do przedterminowych wyborów? W ostateczności coś się przecież znajdzie, choćby do obróbki medialnej, która umocni wiarę wyborców, że rząd musi zrobić porządek, bo w samorządach dzieje się źle.

CIECH na grillu

CBA ma dziś wiele politycznych zadań. Najważniejsze wiążą się ze sprywatyzowanymi spółkami, które już przed wyborami zostały wytypowane przez polityków PiS do odzyskania. Pisaliśmy o tym w POLITYCE już w styczniu (Skarb z odzysku), wyliczając, kto znalazł się na celowniku: CIECH, Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita, Kopalnia Węgla Brunatnego Adamów, spółka Meble Emilia, Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław, Polskie Koleje Linowe, PKP Energetyka.

Z większością tych spółek wiąże się jakiś polityczny interes, który sprawia, że są teraz intensywnie grillowane. W przypadku CIECH chodzi o osobę nieżyjącego już Jana Kulczyka, którego luksemburska spółka kupiła kontrolny pakiet akcji. Nielegalnie nagrane w trakcie tzw. afery podsłuchowej rozmowy Kulczyka z politykami PO nie dostarczyły dowodów jakiejś korupcji, ale może coś się jednak znajdzie w papierach? W przypadku kopalni Adamów na celowniku jest Zygmunt Solorz-Żak, właściciel zespołu elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, a także – co ważne – telewizji Polsat. Wydawnictwo Rzeczpospolita jest intensywnie rozpracowywane z uwagi na właściciela Grzegorza Hajdarowicza, nie tylko ze względu na jego kontakty z politykami PO, ale także dlatego, że zorientowany przez długi czas na PiS dziennik (to tam były słynne publikacje o trotylu w Tu-154) zmienił w dość niezależne medium. A Polskie Koleje Linowe? Bo prezes Kaczyński przed wyborami obiecał góralom, że odzyska dla nich kolejkę na Kasprowy. Natomiast PKP Energetyka trafiła na warsztat CBA z inicjatywy Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii, który jest urlopowanym pracownikiem tej spółki.

Grillowanie poszczególnych spółek jest na różnych etapach. Najintensywniej toczy się ostatnio w przypadku CIECH. Pisaliśmy już o akcji CBA, w trakcie której funkcjonariusze weszli do biur chemicznej spółki oraz do Kulczyk Holding w celu zabezpieczenia dokumentacji. Wśród firm, które odwiedzili, była także spółka public relations Cross Media PR, która pracuje dla CIECH i Kulczyk Holding.

Kiedy o 7.00 rano przyszło do mnie CBA, by zabezpieczyć mój laptop i tablet, zapytałem, czy na miejscu już jest Telewizja Republika – opowiada prezes Cross Media PR Andrzej Długosz. – „Jestem oficerem, pan mnie obraża”, usłyszałem. Kiedy o 9.30 TV Republika podała, że było u mnie CBA, i wymieniając z imienia i nazwiska, poinformowano, że „na razie mam status świadka”, usłyszałem od oficera: „nie mam z tym nic wspólnego”. Długosz dodaje, że w ten oto prosty sposób został pozbawiony nie tylko sprzętu komputerowego (CBA go nadal analizuje), lecz także trzeciej części klientów, którzy przestraszeni zerwali umowy. Być może to był cel?

Tu nie chodzi o CIECH – wyjaśnia jeden z ekspertów zaangażowanych w akcję odzyskiwania spółek. – CBA przeszukuje komputery Długosza z nadzieją, że znajdzie w nich coś, co przyda się do sprawy PKP Energetyka. Cross Media pracowały dla tej spółki. Ministrom Tchórzewskiemu i Adamczykowi bardzo zależy, by unieważnić tę prywatyzację. Z PKP Energetyka ministrowie mają problem, bo składali już do prokuratury doniesienie, ale prokuratura nie znalazła powodów do śledztwa. Na dodatek ostatnio NIK pozytywnie oceniła prywatyzację spółki. Podważenie transakcji będzie trudne, chyba że uda się coś nowego wytrałować.

Apetyt na owoce

Przeszukiwanie komputera świadka z nadzieją, że znajdzie się coś, co przyda się do innych spraw, wygląda na nielegalne gromadzenie dowodów. To tzw. owoce zatrutego drzewa, czyli dowody, których dotychczas nie można było wykorzystać procesowo, ale ostatnia reforma Kodeksu postępowania karnego (POLITYKA 25) przewiduje już legalizację dowodów uzyskanych np. przy okazji podsłuchów prowadzonych w innych sprawach.

Prywatny biznes drży na myśl o kolejnych idących tym śladem zmianach, choć pani premier uspokaja, że tylko nieuczciwi mają się czego obawiać. Uczciwi mogą spać spokojnie. Problem tylko taki, że kryteria oddzielające jednych od drugich robią się coraz bardziej płynne. Chodzi o to, by nikt nie czuł się zbyt pewnie. Konsekwencje, jakie to pociąga, mogą być za to dramatyczne.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną