Podobno Rosja zaanektowała część Polski i nie chce jej oddać. Chodzi o... wrak tupolewa

Suski żąda zwrotu Polski
Czy nie powinniśmy stanowczo domagać się, aby Rosja zwróciła nam terytorium Polski w takim stanie, w jakim znajdowało się ono, zanim Rosja doprowadziła do jego katastrofy?
Serge Serebro, Vitebsk Popular News/Wikipedia

Agencja Gazeta

Poseł Suski z PiS alarmuje, że Rosja zaanektowała część Polski i nie chce jej oddać. Chodzi mu o fragment Polski będący wrakiem prezydenckiego Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem.

„To jest własność Polski. Samolot rządowy jest częścią polskiego terytorium i ono jest anektowane przez Rosję zupełnie bezprawnie, łamiąc międzynarodowe prawo” – oświadczył w Superstacji. Zdaniem Suskiego Rosja powinna to terytorium natychmiast Polsce zwrócić i ją przeprosić.

Nie chcę być wobec posła Suskiego niemiły, bo wiem, że mu na Polsce zależy i dlatego pragnie, żeby było jej jak najwięcej. Ale zanim Suski coś publicznie powie, powinien się jednak trochę zastanowić.

Przecież Suski doskonale wie, w jak strasznym stanie znajduje się terytorium Polski, którego domaga się od Rosji. To Polska w ruinie, a właściwie wrak Polski, któremu żadna dobra zmiana nie pomoże.

Czy zwrotu takiej Polski chcemy? Czy nie powinniśmy stanowczo domagać się, aby Rosja zwróciła nam terytorium Polski w takim stanie, w jakim znajdowało się ono, zanim Rosja doprowadziła do jego katastrofy? Albo żeby dla wyrównania strat oddała nam jakieś inne zajmowane przez siebie terytorium?

Osobiście uważam, że przekonanie Rosji do oddania czegokolwiek, a zwłaszcza jakiegoś terytorium, nie będzie łatwe. Jedyna nadzieja w tym, że Rosja usłyszy Suskiego i się go przestraszy. Szansa jest duża, w końcu my wszyscy słuchamy Suskiego od lat i wiemy, jaki jest straszny.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną