Wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych podał się do dymisji. To nie rozwiązuje problemu
Sprawa wydaje się prosta. Aukcja w Janowie była katastrofą, więc szef ANR podał się do dymisji. Czy oznacza to, że wszyscy miłośnicy koni arabskich powinni odetchnąć z ulgą? Niestety nie.
Jacek Szydlowski/Forum

Nie jest tajemnicą, że powodem dymisji szefa Agencji Nieruchomości Rolnych był przebieg niedzielnej aukcji Pride of Poland w Janowie. Ale ANR wciąż nie widzi problemu i utrzymuje, że aukcja była dużym sukcesem, a samo odwołanie przedstawia jako sprawę wyłącznie honorową: „Pan Tylenda prawdopodobnie uważał, że rzeczą honorową będzie podać się do dymisji, jeżeli po, naszym zdaniem, udanej od strony finansowej aukcji Pride of Poland i całym Święcie Konia Arabskiego pojawiły się zarzuty, które w naszym odczuciu są bezpodstawne” – mówił rzecznik prasowy ANR Witold Strobel.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną