Pobicie prof. Kochanowskiego to manifestacja nacjonalizmu. Władze powinny zareagować
Brak reakcji oznacza obojętność, a może nawet przyzwolenie, a to zachęca innych potencjalnych napastników.
Filip Klimaszewski/Forum

Jesteś w Polsce, mów po polsku! Incydentów na tym tle w naszym kraju przebywa. Właśnie pobity został w warszawskim tramwaju, którym wracał z cmentarzy na Powązkach, historyk, prof. Jerzy Kochanowski, publikujący także w POLITYCE.

Za to, że odmówił zakończenia rozmowy ze znajomym, historykiem niemieckim, którego oprowadził po Powązkach, w jego języku: niemieckim.

Mam nadzieję, że okoliczności napadu zostaną zbadane, sprawca ujęty i ukarany. Napomnienie należy się też motorniczemu, który ociągał się z interwencją u policji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną