Roszady i układy w partii Ryszarda Petru

Nowoczesna po romansie
Ryszard Petru potrafi uwodzić – najpierw oczarował wyborców i wprowadził swoją partię do Sejmu, później opinię publiczną, która w sondażach potroiła wyborczy wynik Nowoczesnej. Wybaczano mu gafy i braki w wiedzy. Ale „Madera” go podtopiła. A może być jeszcze gorzej.
Ryszard Petru i Joanna Schmidt w Sejmie
Andrzej Humilka/Reporter

Ryszard Petru i Joanna Schmidt w Sejmie

Emigrować będę musiał w dwóch przypadkach: kiedy PiS wygra drugą kadencję albo kiedy Rysiek zostanie premierem. Bo to będzie dramat dla Polski – tak mógłby wyzłośliwiać się któryś z polityków Platformy, to jednak opinia posła Nowoczesnej, rozczarowanego stylem zarządzania partią i klubem przez Ryszarda Petru. W dodatku nieodosobniona, bo podobnie o kwalifikacjach lidera N wypowiada się również inny nasz rozmówca, który jeszcze do niedawna wierzył w „nowoczesny” projekt Nowoczesnej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj