Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Trzy lewe nogi

Czy lewica się jeszcze pozbiera?

Od lewej: Adrian Zandberg (Partia Razem), Barbara Nowacka (Inicjatywa Polska), Włodzimierz Czarzasty (SLD) Od lewej: Adrian Zandberg (Partia Razem), Barbara Nowacka (Inicjatywa Polska), Włodzimierz Czarzasty (SLD) East News, PAP
Opozycja parlamentarna, aby odsunąć PiS od władzy, potrzebuje wsparcia. Mogłoby ono nadejść z lewej strony, ale tam od wyborów panuje chaos. Czy jest szansa, że w końcu wyłoni się z niego jakiś konkretny projekt?
Po lewej stronie zrodziło się marzenie o trzeciej sile. Słychać, że ich twarzami mają być Barbara Nowacka i Robert Biedroń.Krystian Maj/Forum Po lewej stronie zrodziło się marzenie o trzeciej sile. Słychać, że ich twarzami mają być Barbara Nowacka i Robert Biedroń.

Jeśli lewica sama się nie zbuduje, będziemy musieli jej w tym pomóc – stwierdził kiedyś, trochę w żartach, jeden z ważnych polityków PO. I choć Platforma nie przeszkadza lewicy, by ta się zorganizowała, przeciwnie – zostawia spore pole tematów do zagospodarowania – na niewiele to się zdaje. Rozproszone lewicowe byty (środowiska, partie, stowarzyszenia, grupy) wciąż nie mają pomysłu, jak się zebrać i połączyć. A tylko tak mogą nabrać politycznego znaczenia.

Na zgodę

Główną przeszkodą pozostają wzajemne animozje, dawne krzywdy, niechęć do kolejnego „zjednoczenia lewicy”. Rozjeżdżają się także postulaty, ale te – jak słyszymy – zawsze można byłoby dograć. Trzeba jednak choć w minimalnym stopniu sobie ufać, a o to na razie najtrudniej. Może dlatego wielu lewicowców dyskretnie ogląda się na Grzegorza Schetynę, który powtarza, że chce budować szeroki front antypisowski i zgromadzić wokół Platformy środowiska i nazwiska mogące zagwarantować dodatkowe głosy.

Cała operacja jest mocno skomplikowana, ale obecne sondaże pokazują, że innej drogi nie ma. Bo choć Platforma dogoniła PiS (a w niektórych badaniach nawet przegoniła), partia Jarosława Kaczyńskiego ma nieformalnego sojusznika, z którym w razie czego będzie mogła konstruować koalicję. O kukizowcach mówi się, że to opozycja koncesjonowana i nawet politycy PiS przyznają, że to zaplecze obecnego obozu władzy.

W rachubach wyborczych antypisowska koalicja musi więc sumować poparcie PiS oraz ruchu Kukiza i celować ponad ten wynik. Słaba kondycja pozostałych parlamentarnych partii opozycyjnych nie daje Platformie wystarczającego wsparcia. PSL od kilku tygodni nie jest w stanie przekroczyć w sondażach nawet 5-proc.

Polityka 20.2017 (3110) z dnia 16.05.2017; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Trzy lewe nogi"
Reklama