To nie Sejm, ale atrapa: czekanie na prezesa, wyzwiska, przepychanie ustaw
Poseł Jarosław Kaczyński powiedział ostatniej nocy, że „bez żadnego trybu” zabiera głos z mównicy sejmowej. Posłowie opozycji i partii rządzącej są zgodni: tak źle jeszcze nie było.
Posiedzenie Sejmu
Mateusz Włodarczyk/Forum

Posiedzenie Sejmu

Zanim wejdzie się do budynku Sejmu, trzy razy trzeba się wylegitymować. Przed drzwiami do biura przepustek przy Wiejskiej policjant pyta: „W jakim celu?”. Po okazaniu legitymacji dziennikarskiej pozwala iść dalej, za metalowe barierki. Na teren Sejmu można się dostać tylko za okazaniem specjalnej przepustki i dowodu osobistego. I wreszcie ostatnia kontrola (znów przepustka i dowód), już przy wejściu do samego gmachu. Co tu się takiego dzieje?

Czekanie na prezesa

Znów potwierdziło się, że Kaczyński jest w tym Sejmie posłem traktowanym lepiej niż inni.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną