Polska-Unia: awantury bez korzyści

Awantury bez korzyści
Niemieccy nacjonaliści, zagrzewani do boju przez co bardziej zaślepionych ideologów w Polsce, powrócili do Bundestagu po raz pierwszy od drugiej wojny światowej. W odpowiedzi prezydent Macron zaproponował konsolidację europejskiego centrum. A co my na to?
Radosław Sikorski
Andrzej Iwańczuk/EAST NEWS

Radosław Sikorski

Aby nie wypaść za burtę, w interesie Polski leży uczestnictwo w tych projektach od narodzin. Jednak polska polityka podróżuje po innej trajektorii, wyznaczanej przez późny sarmatyzm, resentyment i tradycyjne złudzenia. Bo czemu ma służyć polityka zagraniczna? Chyba nie polega na wykrzykiwaniu swego często słusznego poczucia krzywdy albo demonstrowaniu, że w ogóle istniejemy jako państwo. W polityce wchodzimy w porozumienia nie tylko z odwiecznymi przyjaciółmi, ale przede wszystkim rozmawiamy z rywalami, a nawet z obecnymi czy dawnymi wrogami.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną