Kraj

Gra w generała

Z życia sfer

Na razie pewne jest tylko, że Motacki nie powołał się sam, chociaż, prawdę mówiąc, byłoby to rozwiązanie najlepsze dla wszystkich.

Kraj żyje awansem piłkarzy na mundial w Rosji i sprawą generała Motackiego. Z tym że, o ile awans na mundial nie budzi żadnych wątpliwości, o tyle osoba generała Motackiego – owszem. Wszyscy zadają sobie pytanie, czyim człowiekiem jest generał Motacki i kto stoi za powołaniem go na stanowisko dowódcy wielonarodowej dywizji NATO w Elblągu? Na razie pewne jest tylko, że Motacki nie powołał się sam, chociaż, prawdę mówiąc, byłoby to rozwiązanie najlepsze dla wszystkich.

Pozornie za nominację Motackiego odpowiada minister Macierewicz, który osobiście mianował go dowódcą dywizji NATO, chociaż w opinii wiceministra Dworczyka z MON za tą nominacją stał obóz prezydencki.

Polityka 41.2017 (3131) z dnia 10.10.2017; Felietony; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "Gra w generała"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019