Kraj

Sygnaliści przeciw korupcji

Mariusz Kamiński wprowadza drakońskie przepisy antykorupcyjne

Projekt przedstawił Mariusz Kamiński, minister koordynator ds. służb specjalnych. To ma być koniec nieuczciwych praktyk. Projekt przedstawił Mariusz Kamiński, minister koordynator ds. służb specjalnych. To ma być koniec nieuczciwych praktyk. Krystian Maj / Forum
To może być nowe specnarzędzie do przejmowania władzy nad miastami i gminami, wprowadzane przez ministra, który sam został skazany na 3 lata więzienia.

Ogłoszono stan wojenny dla łapówkarzy. A przynajmniej tak wynika z założeń nowej ustawy o jawności życia publicznego. Projekt przedstawił Mariusz Kamiński, minister koordynator ds. służb specjalnych. To ma być koniec nieuczciwych praktyk.

Urzędnikami publicznymi mogą być wyłącznie ludzie o czystych rękach. Dla przestępców surowe kary i infamia przy otwartej kurtynie, bo brudy będzie się teraz prać jawnie. Każdy obywatel uzyska dostęp do skrywanych dotychczas informacji. Trudno się nie zgodzić, że brzmi to efektownie.

Nowa ustawa ma połączyć trzy dotychczas obowiązujące: o ograniczeniu działalności gospodarczej osób pełniących funkcje publiczne, ustawę o lobbingu i o dostępie do informacji publicznej. Przewiduje pełną jawność ujednoliconych oświadczeń majątkowych urzędników oraz jawność umów cywilno-prawnych firm i spółek, w których Skarb Państwa posiada więcej niż 10 proc. udziałów.

Wprowadzony zostanie obowiązek stosowania specjalnych procedur antykorupcyjnych nie tylko w instytucjach państwowych, ale także w firmach prywatnych. Za brak takich procedur będą nakładane kary. Jeżeli kontrolerzy stwierdzą, że wprowadzono co prawda procedury antykorupcyjne, ale w sposób, jak to minister określił, fasadowy – kara także zostanie nałożona.

Sensacyjnie zabrzmiała zapowiedź wprowadzenia instytucji tzw. sygnalisty, czyli osoby informującej organy o podejrzeniach występowania zjawisk korupcyjnych i innych nadużyć w macierzystym zakładzie pracy. Taki informator – działający, jak stwierdzono, z pobudek obywatelskich – byłby objęty specjalnym statusem ochronnym, niczym świadek koronny.

Mariusz Kamiński walczy z korupcją czy samorządami?

Pozornie wszystko jest jak należy, korupcję należy ścigać bezwzględnie, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że w rewolucyjnym zapale rządzący dzisiaj Polską potraktowali własny kraj jak stojące nierządem reżimy spoza Europy, a swoich współobywateli jak potencjalnie podejrzanych.

Podobne prawo obowiązuje np. w Chinach. Wprowadzono tam drakońskie przepisy, na podstawie których w ostatnich kilku latach ukarano za korupcję już ponad 1,2 mln osób. Tylko w 2016 r. skazano ponad 410 tys. wysokich urzędników państwowych, w tym 76 w randze co najmniej ministra. Co ciekawe, wśród skazanych jest też ponad 8 tys. kontrolerów zajmujących się zwalczaniem korupcji. Eksperci alarmują, że parawan walki z łapówkarstwem służy do rozprawiania się z przeciwnikami politycznymi rządzącej ekipy.

Łatwo sobie wyobrazić, że wspomniani wyżej sygnaliści mogą być wykorzystywani do podobnych celów, bo według projektu ustawy będą praktycznie bezkarni nawet w przypadku składania fałszywych doniesień, zgodnie z zasadą, że przecież każdy ma prawo się pomylić.

Jeżeli tę informację połączymy z zapowiedzią, że w przypadku aresztowania prezydenta miasta, burmistrza i wójta ich funkcji nie będą pełnić, jak dotychczas, zastępcy, ale komisarze obligatoryjnie wskazani przez prezesa rady ministrów, to zapala się światełko ostrzegawcze.

Akt ułaskawienia dla Mariusza Kamińskiego

To może być nowe specnarzędzie do przejmowania władzy nad miastami i gminami, a w tym kontekście nie będzie zaskoczeniem, jeżeli przyszłoroczne wybory samorządowe zostaną poprzedzone serią spektakularnych aresztowań.

Warto zwrócić uwagę, że projekt ogłasza minister, który w świetle prawa nie wiadomo kim jest. Za nadużycie uprawnień, czyli poważne przestępstwo dokonane przez funkcjonariusza publicznego, został skazany na 3 lata więzienia. Wyrok co prawda nieprawomocny, ale nie został obalony w wyniku apelacji, bo skazaniec skorzystał z prezydenckiego ułaskawienia. Jak wiadomo, akty łaski dotyczą osób uznanych za winne, czyli przestępców.

Niewątpliwie to dwuznaczna sytuacja, że skazany i ułaskawiony minister ogłasza kampanię czystych rąk. A do tego zapowiada, że przy pomocy donosicieli nazwanych sygnalistami posprząta stajnię Augiasza. Czyli Polskę.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną