Jak protestować w czasach marnych

Bunt bezsilnych
Głowa do góry! Nie załamujcie się. Nie spuszczajcie wzroku, bo będziecie widzieli tylko błoto, śmiecie, kamienie i deptaną trawę. Podnieście głowy. Zobaczycie słońce, niebo i drogę przed sobą.
Zaduszki pod Pałacem Kultury w Warszawie, poświęcone pamięci Piotra Szczęsnego.
Leszek Zych/Polityka

Zaduszki pod Pałacem Kultury w Warszawie, poświęcone pamięci Piotra Szczęsnego.

Kiedy w warszawskim szpitalu umierał Piotr Szczęsny, który spłonął – jak pisał – byśmy się przebudzili do ratowania Polski, biskup polowy gen. dr Józef Guzdek przywoływał Zbigniewa Herberta, przestrzegając oficerów Sztabu Generalnego przed „epidemią instynktu samozachowawczego” i „przyspieszonymi kursami padania na kolana”.

„Trzeba mieć odwagę, jeśli przyjdzie taka godzina, aby powiedzieć wielkie tak albo wielkie nie” – apelował biskup jak mało kto znający sytuację w armii. A Piotr Szczęsny w rozrzuconym przed samospaleniem liście pisał: „mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nie zrobią”.

To nie są codzienne sytuacje i słowa. Bardzo niewielu z nas wie, jak na takie wezwania odpowiedzieć i co w takiej sytuacji robić. Wyobrażam sobie myśli oficerów słuchających biskupa. Jakie „kursy padania na kolana”? Służba nie drużba, jak rozkaz, to rozkaz! Dla oficera nie ma lepszej ucieczki niż na z góry upatrzone, kuszące wygodą konformistyczne pozycje. A cywilom najlepszą drogę ucieczki od zobowiązań i odpowiedzialności pokazuje wciąż przypominany fakt, że Piotr Szczęsny „leczył się na depresję”. Czyli jesteśmy niewinni. Tylko ofiara jest sama sobie winna, bo miała zaburzone relacje z rzeczywistością.

Obserwatorowi społecznych procesów ranga tropu psychiatrycznego w rachitycznej debacie po samospaleniu mówi o naszej sytuacji więcej niż tragiczny akt patriotycznej rozpaczy jednego inteligenta.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj