Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Pomnikowa idea

Fusy plusy i minusy

Polityka
Co nagle, to po diable. Premier, wykształcona etnografka, powinna znać to przysłowie.

To mógłby być doskonały pomysł i wzruszające przesłanie dla świata: Matka-Polka, Matka Polski i premier Beata Szydło w jednym mogłaby wdrożyć ogólnoświatowy program Chrześcijańskiej Adopcji Pomników (CAP). Chodziłoby o to, żeby sprowadzać do Polski niechciane gdzie indziej pomniki kultywujące katolicyzm i jego przedstawicieli. Rdzenni Amerykanie na przykład zaczęli protestować przeciw pomnikom Krzysztofa Kolumba, który z tak charakterystycznym dla swoich czasów katolickim miłosierdziem uczył ich, jak szybko pójść do nieba, zostawiając ziemię i dobytek przybyszom. Zapewne zgłoszenia napłynęłyby z całego globu.

Na razie pani premier zapowiedziała, że zacznie od Francji, bo tam władza sądownicza uznała, że stojący w przestrzeni publicznej pomnik Jana Pawła II zwieńczony pokaźnym krzyżem „ma charakter ostentacyjny” i „tym samym przeczy konstytucji, która akcentuje laicki charakter Republiki Francuskiej, a także prawu z 1905 r. ustanawiającemu rozdział Kościoła od państwa”. I nakazała miejscowym władzom usunąć sam krzyż.

Wstrząśnięta poważnym traktowaniem prawa przez francuskich sędziów, premier oświadczyła: „Dyktat politycznej poprawności – laicyzacji państwa – wprowadza miejsce dla wartości, które są nam obce kulturowo, które prowadzą do sterroryzowania codziennego życia Europejczyków”. W ten sposób od reprezentantki najwyższej władzy państwowej dowiedzieliśmy się, że laickość i rozdział Kościoła od państwa są „obce nam kulturowo”. Przy czym nie jest jasne, jak szeroko premier definiuje owo „nam” – chodzi o rząd, partię, całe społeczeństwo czy wręcz naród? Takie szerokie „nam” oznaczałoby przecież wykluczenie sporej części zarówno społeczeństwa, jak i narodu spod określenia Polak.

Polityka 45.2017 (3135) z dnia 07.11.2017; Felietony; s. 107
Oryginalny tytuł tekstu: "Pomnikowa idea"
Reklama