Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

W ciągłym ogniu sukcesów

Polityka
WOT, które mimo że istnieją krótko, są już słynne i mają na swym koncie osiągnięcia bojowe, w które trudno uwierzyć.

Dla organizacji proobronnych mijający rok był szczególny. W mijającym roku organizacje proobronne pokazały, że zajmują obecnie ważne miejsce w naszym życiu, a w niedalekiej przyszłości zamierzają zajmować miejsce jeszcze ważniejsze. Potwierdzają to m.in. sukcesy, które stały się ich udziałem. Niedawno Antoni Macierewicz uroczyście wręczył nagrody liderom organizacji proobronnych oraz najlepszym instruktorom i strzelcom uczestniczącym w programie szkoleniowym „Paszport”. Jak podkreślił, „stanowią oni, można powiedzieć, taki zaczątek w swoich miejscowościach i w życiu codziennym wysiłku proobronnego całego Narodu”.

Bez względu na to, o co w słowach Antoniego Macierewicza chodziło (jeśli w ogóle o coś chodziło), najważniejsze jest, że przed zdobywcami nagród w programie „Paszport” otwiera się atrakcyjna proobronna kariera, np. w Wojskach Obrony Terytorialnej. Wojskach, które mimo że istnieją krótko, są już słynne i mają na swym koncie osiągnięcia bojowe, w które trudno uwierzyć. Do legendy przeszły zeszłoroczne ćwiczenia Dragon 17, w których zaledwie 40-osobowy oddział Obrony Terytorialnej opanował lotnisko w Szymanach. Niestety, doświadczeni wojskowi nie potrafili się z tym sukcesem pogodzić, dlatego kwestionowali go w mediach, pukając się w czoło. Twierdzili, że taka akcja to absurd i że w realu po prostu nie mogłaby się wydarzyć, a 40 żołnierzy WOT zamiast lotniska może zdobyć co najwyżej dom jednorodzinny.

Mimo to „terytorialsi” i tak lotnisko zdobyli, potwierdzając, że dla obrony ojczyzny gotowi są wykonać nawet misję niemożliwą do wykonania oraz że przed żadnym absurdem się nie cofną. Moim zdaniem ten fakt bardzo upodabnia ich działania do działań ich duchowego ojca Antoniego Macierewicza. Sukces jest tym większy, że do zdobycia lotniska w Szymanach oddział WOT musiał użyć nieco przestarzałej broni.

Polityka 1.2018 (3142) z dnia 26.12.2017; Felietony; s. 138
Reklama