Ciało z ciała
Ciało człowieka nie jest z plastiku, lecz ze skóry, podobnie jak sarny, zająca czy wilka.

O kobiecie napisano wiele. Że jest puchem marnym (Mickiewicz), nieudanym mężczyzną (św. Tomasz z Akwinu), że cierpi z braku penisa (dr Zygmunt Freud), że jest diabłem (papież Pius II). Święty Odo porównał ciało kobiety do wora gnoju, twierdząc, że sam jej widok wywołuje wymioty. Najlepszy był Clemens Alexandrinus: „U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd”.

I wywołuje. Po dwudziestu wiekach młotkowania wstydzimy się siebie, a zwłaszcza naszych ciał. Niewiele wiemy o naszej seksualności i ze świecą szukać kobiety, która wie, co robią w tym momencie jej własne jajniki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną