Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Którędy do centrum?

Walka o polityczne centrum rozpoczęta

Jeszcze w 2015 r. mogło się wydawać, że mamy jedynie do czynienia z wyczerpaniem się formuły politycznej. Jeszcze w 2015 r. mogło się wydawać, że mamy jedynie do czynienia z wyczerpaniem się formuły politycznej. Igor Morski / Polityka
Wcześniej czy później, po rewolucji PiS, wyłoni się nowy układ sił. Ten, kto zagospodaruje nowe polityczne centrum, zwycięży. Trzeba je tylko dobrze określić.
Kaczyńskiemu coraz trudniej sterować procesami politycznymi.Adam Chełstowki/Forum Kaczyńskiemu coraz trudniej sterować procesami politycznymi.

Czego się dowiedzieliśmy po społecznych reakcjach na obecną wojnę polsko-żydowską pod flagą biało-czerwoną? Że jest bardzo źle, a może być jeszcze gorzej. Wygląda bowiem na to, że nie ma już w polskim życiu publicznym żadnego tabu. Wszystkie chwyty są dozwolone i potencjalnie skuteczne w mobilizowaniu wyborców przeciwko wrogom wewnętrznym bądź zewnętrznym. Ostatnim tabu, które właśnie z hukiem pękło, był antysemityzm. Dawniej kojarzony z upiorami pokroju Bubla bądź Tejkowskiego, do prawicowego mainstreamu, nawet szeroko pojętego, nie miał wstępu. Aż do teraz.

Antysemici wyleźli na powierzchnię, za to do coraz węższych nisz spychani są ci, którzy ostrzegają przed strasznymi skutkami niekontrolowanego wstawania z kolan. Uśredniony polski wyborca, ów abstrakcyjny arbiter rozstrzygający, co jest stosowne, a co nie, nagle okazał się prawicowym radykałem. Już nie wzywa polityków do umiaru, nie gani za nadmierne eskalowanie konfliktów, przestał oglądać się na Europę. Zdaje się, że i on pogrążył się w hurrapatriotycznej gorączce, gotów piętnować jakiekolwiek odstępstwo od dominującej normy.

Butla z gazem

Co z tego wynika dla opozycji? Jej schizofrenia systematycznie się pogłębia. W sprawie nowelizacji ustawy o IPN posłowie Nowoczesnej głosowali na wszystkie możliwe sposoby. Klub PO w większości wstrzymał się od głosu. A dorzućmy jeszcze ludowców, w większości popierających ów osobliwy dekret o polskiej niewinności na przekór prawdzie historycznej. Tak naprawdę nikt jednoznacznie nie przeciwstawił się jednej z najbardziej szkodliwych ustaw ostatnich lat.

Czyżby opozycja nie zdawała sobie sprawy, że uchwalane przepisy są głupie, trudne do wyegzekwowania, a nade wszystko rujnujące i tak już marną pozycję międzynarodową Polski? Zapewne jej liderzy nie mieli co do tego wątpliwości.

Polityka 8.2018 (3149) z dnia 20.02.2018; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Którędy do centrum?"
Reklama