Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Frasyniuk już wygrał

Zatrzymanie Władysława Frasyniuka: bezsilność państwa PiS

Komuś na górze musiało się więc zamarzyć utarcie nosa Frasyniukowi.

Odmawiając stawienia się u prokuratora, Władysław Frasyniuk sam poprosił o przymusowe doprowadzenie. Niemniej pełen policyjny pakiet – z wizytą o szóstej rano, kamerą i kajdankami – był już autorskim pomysłem rządzących. Trudno przecież podejrzewać oddelegowanego policjanta o samodzielną inicjatywę w niezbyt prestiżowej sprawie. Bo choć teoretycznie miał prawo skuć słynnego opozycjonistę, to już żadna służbowa reguła wprost go do tego nie zmuszała, zwłaszcza z rękami z tyłu. W praktyce zaś po prostu nie powinien był tego robić, skoro zatrzymywany zachowywał się spokojnie i wykonywał polecenia.

Komuś na górze musiało się więc zamarzyć utarcie nosa Frasyniukowi. Tylko po co rządzącym obrazek legendarnego działacza, którego po 35 latach reżim znów zakuwa w kajdany? Szerokich mas to nie uwiedzie. A tylko skończony głupiec mógłby oczekiwać, że Frasyniuka taka represja przestraszy. Prędzej już dodatkowo zmotywuje do trwania w obywatelskim nieposłuszeństwie. W tym przypadku wobec pisowskiej ustawy o zgromadzeniach, która ogranicza konstytucyjne prawo publicznego demonstrowania poglądów. Choć wiadomo, że katalog zarzutów jest znacznie szerszy.

Obywatelskie nieposłuszeństwo jest najskrajniejszą formą protestu dostępną obywatelowi. To jak przekroczenie Rubikonu: wypowiadając posłuszeństwo państwu w imię naruszonych przez nie fundamentalnych wartości, bierzemy na siebie konsekwencje tego czynu. Wraz ze świadomością nieuchronności ich nadejścia. Lecz paradoksalnie to właśnie moment wyboru tej drogi czyni człowieka wolnym. Wszelkie represje, na które dobrowolnie się godzimy, siłą rzeczy muszą ustąpić przed etyczną siłą podjętego przekonania. Nowożytnym prekursorem tej postawy był amerykański pisarz Henry David Thoreau, który odmówił płacenia podatków na rzecz państwa sankcjonującego niewolnictwo.

Polityka 8.2018 (3149) z dnia 20.02.2018; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Frasyniuk już wygrał"
Reklama