Kraj

Frasyniuk już wygrał

Zatrzymanie Władysława Frasyniuka: bezsilność państwa PiS

Komuś na górze musiało się więc zamarzyć utarcie nosa Frasyniukowi.

Odmawiając stawienia się u prokuratora, Władysław Frasyniuk sam poprosił o przymusowe doprowadzenie. Niemniej pełen policyjny pakiet – z wizytą o szóstej rano, kamerą i kajdankami – był już autorskim pomysłem rządzących. Trudno przecież podejrzewać oddelegowanego policjanta o samodzielną inicjatywę w niezbyt prestiżowej sprawie. Bo choć teoretycznie miał prawo skuć słynnego opozycjonistę, to już żadna służbowa reguła wprost go do tego nie zmuszała, zwłaszcza z rękami z tyłu. W praktyce zaś po prostu nie powinien był tego robić, skoro zatrzymywany zachowywał się spokojnie i wykonywał polecenia.

Polityka 8.2018 (3149) z dnia 20.02.2018; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Frasyniuk już wygrał"

Czytaj także

Kultura

Zofia Posmysz – nikt w taki sposób jak ona nie napisał o Auschwitz

Te książki najlepiej czytać razem: wywiad rzekę z Zofią Posmysz „Królestwo za mgłą” i jej wznowioną powieść – arcydzieło „Wakacje nad Adriatykiem”.

Justyna Sobolewska
14.02.2017