Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Jak Kuba Bogu

Działalność KRS w rękach Pierwszej Prezes SN Małgorzaty Gersdorf

Może prezydent, mogą premierzy, może więc i Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego oceniać, które obowiązki wykona, a których nie.

Pierwsza Prezes SN Małgorzata Gersdorf nie spieszy się ze zwołaniem posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa po „dobrej zmianie”, czyli z sędziami wybranymi przez PiS i Kukiz’15. PiS nie przewidział takiej obstrukcji z jej strony i nie zabezpieczył się przed tym w swojej ustawie o KRS. Teraz więc działanie nowej KRS, na którą tak liczy, gdy chodzi o nominacje nowych słusznych sędziów, przede wszystkim do Sądu Najwyższego, uzależnił od prezes Gersdorf. Tej samej, którą przymusowo przenosi w stan spoczynku, usuwając ją w ten sposób z funkcji Pierwszego Prezesa SN. Tej samej, którą od dłuższego czasu miesza z błotem i której grozi sądem dyscyplinarnym za udział w „łańcuchu świateł”.

Prezes Gersdorf przestanie być Pierwszym Prezesem dopiero 3 lipca, bo – znowu przeoczenie – przechodzi w stan spoczynku trzy miesiące po wejściu w życie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym (ta wejdzie 3 kwietnia). Zatem PiS sięgnął po ulubioną broń: natychmiastową zmianę prawa. Pierwsze posiedzenie KRS zwoływałaby prezes Trybunału Konstytucyjnego. Dziwacznie, bo prezes TK nie jest, z mocy konstytucji, członkiem KRS, w przeciwieństwie do Pierwszego Prezesa SN. Może nadto dziwacznie, szczególnie w kontekście „dialogu” z Komisją Europejską w sprawie ochrony praworządności w Polsce: rząd właśnie wysłał stustronicową „Białą księgę”, w której dowodzi, że polskie reformy sądownictwa są fantastyczne, a przede wszystkim zgodne z polskim prawem i europejskimi standardami. I może rząd dostał jakiś nieformalny sygnał z Brukseli, że to w kontekście dialogu słabo wygląda, bo w poniedziałek wycofał projekt z Sejmu. Oficjalnie dlatego, że „daje szansę” pani prezes Gersdorf, żeby wywiązała się ze swoich obowiązków.

Pani prezes nie kryje, że nowe przepisy o KRS uznaje za sprzeczne z konstytucją.

Polityka 12.2018 (3153) z dnia 20.03.2018; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak Kuba Bogu"
Reklama